logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
18.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
72
4
7

Podpisze, czy nie podpisze?

Prezydent Duda ma czas do piątku na podpisanie ustawy o uzgodnieniu płci

Dodano: 29.09.2015, Aktualizacja: 04.10.2015

W najbliższy piątek, 2 października, mija termin na podjęcie decyzji przez prezydenta Andrzeja Dudę - ws. podpisania ustawy o uzgodnieniu płci. "Wierzymy, że podpisując się pod tą ustawą z wrażliwością zwróci się Pan Prezydent w kierunku nielicznemu, ale boleśnie doświadczonemu przez los, gronu osób wykluczonych społecznie. Ta decyzja Pana Prezydenta pozwoli setkom ludzi żyć wśród innych godnie, zgodnie z sobą samym, w roli społecznej odczuwanej przez siebie psychicznie" - czytamy w liście otwartym Anny Grodzkiej i Ewy Hołuszko do prezydenta.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia Senat przegłosował przyjęcie ustawy o uzgodnieniu płci, ale wprowadzając kilka istotnych poprawek. M.in. zaproponowano, by zmienić nazwę na "Ustawa o zmianie oznaczenia płci", senatorowie byli przeciwni także, by sąd zmuszony był rozpatrzyć wnioski w okresie trzech miesięcy. Poprawki dotyczyły także obowiązku składania oświadczenia o posiadaniu lub nieposiadaniu małoletnich dzieci. Na początku września odrzucenie senackich poprawek zarekomendowały Komisja Zdrowia oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w głosowaniu, które miało miejsce kilka dni później posłowie i posłanki zdecydowali o odrzuceniu tych najbardziej szkodzących ustawie.
ZOBACZ TEŻ Grodzka: to historyczna chwila! Sejm przyjął ustawę o uzgodnieniu płci

Jeżeli prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę, a przypomnijmy, że termin mija 2 października (piątek) - wejdzie ona w życie od przyszłego roku.

"Ustawa ta jest długo oczekiwaną próbą kompleksowego prawnego uregulowania korekty płci prawnej u osób, których tożsamość płciowa różni się od płci wpisanej do aktu urodzenia. W ten sposób wychodzi naprzeciw stanowisku organów Rady Europy, orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które nakładają na państwa członkowskie obowiązek poszanowania praw osób o tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia i umożliwienie zmiany imienia i oznaczenia płci we wszystkich oficjalnych dokumentach w szybki, przejrzysty i dostępny sposób. Bo prawo do uznania tożsamości płciowej uważane jest za prawo człowieka" - czytamy w liście otwartym Anny Grodzkiej i Ewy Hołuszko do prezydenta Andrzeja Dudy. Działaczki i polityczki zwracają uwagę, że w chwili obecnej procedura urzędowa nie jest regulowana ustawowo i tym samym odbywa się "bez poszanowania godności człowieka, co niejednokrotnie prowadzi do nadużyć i naraża objęte ją osoby na wiele upokorzeń".

Cały list można przeczytać na stronie facebookowej Anny Grodzkiej.

(red)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (7)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
lalkapodobinska (66) Warszawa 07.02.2016 23:03
zewszad_i_znikad:
nowa będzie ich demaskowała wystawieniem aktu urodzenia w wieku 25 czy 30 lat albo świadectwem maturalnym z adnotacją "wydano na podstawie ustawy o uzgodnieniu płci"....

Wybacz, Ewo, ale większej głupoty nie widziałam. Skąd masz takie nierawdziwe informacje??? Jeśli ze strony tego zazdrośnika TransOptymsty, to gratuluję źródła! :-P
Przeczytałaś chociaż ustawę, żeby wysnuwać takie bzdurne opinie?
Igoś (28) Warszawa 02.10.2015 12:43
No i już wiadomo, że mamy fiasko...
Arikel (?) 02.10.2015 11:28
pawel6566:
Dla mnie chore jest to, że taka ustawa jest konieczna. Wydawałoby się, że to sprawa logiki i zdrowego rozsądku. Skoro zmiana (chirurgiczna) płci jest prawnie dozwolona to po wszystkim powinna wystarczyć wizyta w Urzędzie Miasta celem zmiany dowodu osobistego i ,znając biurokrację, zaświadczenia o zmianie danych osobowych, celem wyrobienia duplikatów świadectw i dyplomów uwzględniających aktualne imię i płeć.


...
To tak nie działa. Raz, generalny konsensus jest taki, że w Polsce SRS jest legalny dopiero po korekcie płci prawnej (przed istniałaby możliwość, że nasza hiperaktywna prokuratura uznałaby to za "pozbawienie płodności bez ważnej przyczyny medycznej"). Generalnie "stary porządek" opierał się o precedens z lat osiemdziesiątych, zgodnie z którym korektę płci prawnej można było przeprowadzić, gdy "cechy płciowe płci docelowej stały się dominujące".

Dalej, kupę osób trans nie może, bądź nie chce mieć robionego SRSa i nie znaczy to, że są oni mniej trans, bądź mniej kobietą/mężczyzną. Przyczyny mogą być rozmaite:
-mogą uważać dostępne opcje za niedostateczne
-mogą bać się komplikacji (Flagowym przykładem będąca częściowa [bardzo prawdopodobne], bądź kompletna [możliwe, nie częste] utrata czucia w zainteresowanej części ciała. Słyszałam o przynajmniej jednym przypadku zgonu w wyniku komplikacji, przy czym ta osoba po operacji nie stosowała się do poleceń lekarza)
-ich dysforia może się skupiać na innych rzeczach, niekoniecznie genitaliach
-może ich najzwyczajniej w świecie nie być stać (SRS, oczywiście, nie jest u nas refundowany. Najtańsza opcja to kilkanaście tysięcy złotych w Gdańsku, o której słyszałam, że efekty lawirują pomiędzy "meh, ujdzie w tłumie", a "JEZU CHRYSTE, KTOŚ CI WYLAŁ KWAS NA GENITALIA!". Za granicą należy się spodziewać kilkudziesięciu tysięcy euro)
pawel6566 (52) Pabianice 02.10.2015 0:03
Dla mnie chore jest to, że taka ustawa jest konieczna. Wydawałoby się, że to sprawa logiki i zdrowego rozsądku. Skoro zmiana (chirurgiczna) płci jest prawnie dozwolona to po wszystkim powinna wystarczyć wizyta w Urzędzie Miasta celem zmiany dowodu osobistego i ,znając biurokrację, zaświadczenia o zmianie danych osobowych, celem wyrobienia duplikatów świadectw i dyplomów uwzględniających aktualne imię i płeć.
zelka78 (39) Świecie obecnie,,, 01.10.2015 8:08
pozyjemy zobaczymy ...
zewszad_i_znikad (36) Warszawa 29.09.2015 19:18
A ja dodam łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Najlepiej zresztą nie będę się rozpisywać, polecam stronę Marcina Rzeczkowskiego (Transoptymista.pl) i tam wypunktowanie wad tej ustawy. Włos się na głowie jeży... Stara procedura potencjalnie demaskowała transów tam, gdzie trzeba było przedstawić pełny odpis aktu urodzenia, nowa będzie ich demaskowała wystawieniem aktu urodzenia w wieku 25 czy 30 lat albo świadectwem maturalnym z adnotacją "wydano na podstawie ustawy o uzgodnieniu płci"...
Nie wiem, może Ania Grodzka robi dobrą minę do złej gry jako inicjatorka powstania ustawy, bo chyba nie może nie wiedzieć, do jakiego stopnia biura legislacyjne skopały jej pomysł.
Zgadzam się, że ustawa jest potrzebna, że stara procedura jest upokarzająca - moja koleżanka użerała się z matką przez OSIEM (!!!) rozpraw. Ale w gruncie rzeczy ta ustawa nadaje się tylko do natychmiastowych poprawek. Teraz inna moja koleżaka, młoda transka, która lada dzień składa papiery do sądu, liczy na to, że załapie się jeszcze na starą procedurę...

W odróżnieniu od wielu osób nie widzę powodu, by Duda miał ustawy nie podpisać - to, że jest katolikiem i konserwatystą, nie znaczy, że musi swoją wizję katolicyzmu i swój konserwatyzm uwiarygodniać gnojeniem transów i krzyczeniem "Bo Bóg dał człowiekowi taką a nie inną płeć i żadnemu katolikowi zmiany płci uznawać nie wolno!!". No litości, taki obrazek jest dość karykaturalny... Ale po przeczytaniu wpisu Marcina włos mi sę na głowie zjeżył i zaczęłam się zastanawiać, czy weto nie byłoby faktycznie lepszą opcją.
Igoś (28) Warszawa 29.09.2015 16:07
Konkretny egzamin dla Prezydenta... Niemniej jednak jakoś się boję, że... :/

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Podpisze, czy nie podpisze? Anna Grodzka i Ewa Hołuszko, fot. za: Facebook
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku