logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
22.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
39
9
8

Związki partnerskie: lepiej mieć coś czy nic?

Rozmowa z prof. Fuszarą w "Wyborczej"

Dodano: 08.04.2015, Aktualizacja: 08.04.2015

"Warto się zastanowić, czy lepiej mieć coś czy nic. Umówiłam się z organizacjami na dalsze rozmowy na ten temat" - powiedziała o związkach partnerskich w rozmowie z Ewą Siedlecką Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania, prof. Małgorzata Fuszara.

W wywiadzie, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" (do przeczytania także na stronach dziennika), prof. Fuszara podkreśla, że jej zeszłoroczna wypowiedź o związkach partnerskich została źle zrozumiana. "Ja zacytowałam swoją rozmowę z premierem Tuskiem, który mi powiedział, że w jego ocenie nie ma szans na przyjęcie tej ustawy przez obecny parlament" - mówi prof. Fuszara, dodając jednak, że duży wpływ na jej myślenie o kwestii związków miały wyniki badania "Rodziny z wyboru", z których wynika, że "partnerom przeszkadza nie tylko brak legalizacji związków, ale też brak regulacji spraw życia codziennego, typu odbiór korespondencji na poczcie, kwestie informacji o zdrowiu, problemy majątkowe. Więc być może na początek trzeba uregulować te sprawy".

Pełnomocniczka podkreśla, że "warto się zastanowić, czy lepiej mieć coś czy nic" i zapowiedziała, że będą dalsze rozmowy z organizacjami.

"Sprawy LGBT wchodzą do moich szerszych przedsięwzięć, głównie dotyczących edukacji i mediów, gdzie o równości mówi się w szerokim kontekście, także płci, niepełnosprawności, narodowości" - mówi także w rozmowie z "Wyborczą" prof. Fuszara, dodając, że interweniowała u poprzedniego i obecnego Ministra Sprawiedliwości ws. nowelizacji kodeksu karnego. Cezary Grabarczyk stwierdził, że sprawę trzeba uregulować.

"Jedną z moich ambicji jest pozostawienie po sobie projektu nowego urzędu albo wręcz nowej ustawy o równym traktowaniu. Prawdopodobnie pod koniec maja odbędzie się konferencja, na której nad takim projektem będziemy dyskutować m.in. z wszystkimi byłymi pełnomocniczkami" - podkreśla w rozmowie z Ewą Siedlecką Pełnomocniczka.

Przypomnijmy, że organizacje pozarządowe apelują do rzecznika praw obywatelskich o zaskarżenie obecnej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, albowiem chroni ona przed dyskryminacją tylko ze względu na niektóre cechy i nie we wszystkich dziedzinach życia.

(red)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (8)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
deng zgao ping (?) 09.04.2015 12:36
Dlaczego mój komentarz niezgadzający się z Fuszarą został przez administrację queer usunięty?
zelka78 (39) Świecie obecnie,,, 09.04.2015 9:05
dobrze powiedziałas Entity77
radek (42) Kraków 09.04.2015 7:28
Zgadzam się z prof. Fuszarą. Rozumiem oczywiście wszystkich, którzy "walczą" i dla których każdy kompromis to "zdrada" - też miałem kiedyś 18 lat i wszystko było dla mnie daleką przyszłością a każda sprawa warta kruszenia kopii. Teraz mam prawie 40 i interesują mnie konkretne regulacje prawne. Cała reszta i tak przyjdzie z czasem.

Oczywiście ustawa nie może być kompletną wydmuszką, więc tak jak proponuje prof. Fuszara - trzeba rozmawiać. Oby szybko. Moim zdaniem istotniejsze jest uchwalenie takiej ustawy w tej kadencji sejmu niż jej zakres. A może nie, nie "moim zdaniem". Wiem to, bo w każdym kraju na świecie właśnie doładnie tak było: najpierw konserwatywna ustawa o związkach partnerskich a potem jej rozszerzenie, wreszcie zrównanie praw.
lilianne_blaze (100) Warszawa 09.04.2015 1:39
Jesli "chca" dac nam "cos" zeby, co, udowodnic ze sa odrobinke mniej homofobiczni od PiSu? To proponuje na poczatek ustawe wg. ktorej oswiadczenia woli "prosze informowac o moim stanie zdrowia osobe X" i "w razie mojej smierci prosze wydac moje zwloki osobie X" sa wiazace, bezwarunkowe i bez zadnych "ale", a nie tak jak dzis ze drugie jest niewykonalne a pierwsze "zaraz, chodzi o partnera tej samej plci? Nie nie nie, sumienie mi nie pozwala, ale za, pomyslmy, powiedzmy trzy tysiace sadze ze sie dogadamy". Do tych dwoch rzeczy akurat w ogole nie potrzeba zwiazkow partnerskich tylko elementarny szacunek dla indywidualnej woli obywatela.
Swoja droga zabawne ze to cale slynne "sumienie" ZAWSZE za "odpowiednia" cene jest na sprzedaz.
Entity77 (24) Kraków/ Bochnia / Holandia 09.04.2015 1:03
"Lepiej miec coś niż nic " przypomina mi "(sorry), taki mamy klimat". Błazny w cyrku. To obywatele powinni decydować,a nie ta polityczna burżuazja .
oldschoolowy (?) 08.04.2015 20:12
nah..
zelka78 (39) Świecie obecnie,,, 08.04.2015 14:41
no niema...
Nilition (21) Poznań 08.04.2015 13:31
Jeżeli to ,, coś " niewiele albo nic nie zmienia to nie ma sensu

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Związki partnerskie: lepiej mieć coś czy nic? Prof. Małgorzata Fuszara (Fot. za: kongreskobiet.pl)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku