logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
18.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
470
7
38

Nasze wielkie krakowskie wesele

Marek i Jędrzej zagrali państwu na nosie?

Dodano: 22.08.2014, Aktualizacja: 27.08.2014

"Mamy nadzieję, że nasz przykład uświadomi komu trzeba, że tysiące Polaków w przyszłości nie powinno posługiwać się drzymałowym sprytem, do tego aby godnie żyć. Młodszym życzymy, aby w wolnej Polsce powiedzenie „Polak potrafi” przestało mieć zastosowanie. Póki co jednak postanowiliśmy z uśmiechami na twarzach i iście ułańską fantazją troszeczkę poszerzyć granice tolerancji i dodać otuchy tym, którym czasem brakuje sił do walki o miłość" – piszą Marek i Jędrzej na Facebooku. Na początku sierpnia panowie świętowali w Krakowie swój ślub. Jak do tego doszło?

O sformalizowaniu związku Marek i Jędrzej myśleli już od dawna, ostateczna decyzja zapadła jesienią 2013 roku. Inspiracją była też historia dwóch gejów z Wrocławia, którzy wpadli na pomysł przyjęcia wspólnego nazwiska. Jeden z panów zwrócił się do Urzędu Stanu Cywilnego o zmianę nazwiska, od początku nie ukrywał też prawdziwych motywów: państwo nie daje nam możliwości sformalizowania związku, więc chociaż poprzez wspólne nazwisko zasygnalizujemy, że jesteśmy razem. Wrocławska para spotkała się z życzliwym i pełnym szacunku potraktowaniem przez urzędniczkę. Marek i Jędrzej zdecydowali się na podobną drogę. "Wiadomym jest, że przyjęcie wspólnego nazwiska nie zmienia statusu prawnego dwóch osób, które dalej w świetle prawa pozostają dla siebie „obce”. Niemniej ułatwia to codzienne funkcjonowanie we wspólnym domu. Bo nie trzeba przed listonoszem, kurierem, telefonistką na infolinii, lekarzem i mnóstwem innych osób udowadniać, że wcale nie jest się „osobą postronną”, w stosunku do człowieka w imieniu którego załatwia się jakąś błahą sprawę" – tłumaczą na Facebooku. Nazwisko na tak samo brzmiące, dwuczłonowe Idziak-Sępkowski udało się zmienić bez problemu – chociaż początkowo Marek i Jędrzej mieli obawy, czy będzie tak łatwo w konserwatywnym Krakowie. Panowie nie ukrywali też przed urzędnikiem swoich prawdziwych motywów.

Zanim doszło do wesela, panowie podjęli dużo kroków prawnych, szczegółowe informacje dotyczące przygotowań – Marek i Jędrzej będą opisywać na swoim fanpage'u na Facebooku. Nie ukrywają, że chcieliby też być inspiracją dla innych. "Udało się znaleźć na to wszystko formułę prawną. W tym miejscu musimy jednak podkreślić, że nasza historia wcale nie oznacza, iż w Polsce nie są potrzebne zmiany uwzględniające prawa tysięcy osób homoseksualnych. Jest to potrzebne tak samo, jak prawa uwzględniające potrzeby wielu innych mniejszości. Bo zdrowy społeczny organizm to taki, w którym zdrowo funkcjonują wszystkie jego części – każda we właściwy sobie sposób ale wszystkie solidarnie. Nie chodzi o to aby jakakolwiek mniejszość „wchodziła na głowę większości”, chodzi o to, aby każda mniejszość, która nie narusza niczyjego prawa do samostanowienia, mogła godnie żyć i tym samym mieć więcej siły do sumiennej pracy na rzecz dobra wspólnego" – podkreślają Marek i Jędrzej.

Ślub odbył się 9. sierpnia, w Krakowie.

(md)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (38)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
DmuchawiecStokrotka (?) 22.08.2014 12:04
Aaale to jest wspaniała wiadomość ^^ Najbardziej podobają mi się nowe dowody. Brawo panowie, brawo! :D
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 1
Borys   dodane przez Facebooka 22.08.2014 11:52
Hehehe, sprytne panowie :) brawo :D Ja zawsze wiedziałem że kto jak kto ale Polacy są świetni w tym aby obejść prawo a władza przecież nie zakaże zmiany nazwisk
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 1
Gryfnie (25) warszawa 26.08.2014 23:12
Źle, że w medialnych nagłówkach przebija się właśnie to "zagranie na nosie, obejście prawa". Jedyne, z czego można się cieszyć, to szczęście pary młodej. Co nie zmienia faktu, że ten "ślub" to pozbieranie okruszków po zeszłorocznym odrzuceniu ustaw o związkach, a zbieranie okruszków z graniem na nosie nie ma za wiele wspólnego.
Podpis (?) 26.08.2014 18:57
http://www.ursulus.pl/partnerstwo-dla-spokoju.html, we Wrocławiu taka możliwość istnieje już od dłuższego czasu, sam z moim partnerem z niej skorzystaliśmy :)
Hot Gay Nerd (25) Warszawa 26.08.2014 18:22
szampon:
Panowie nie dali pstryka po nosie państwu, tylko Biedroniowi i Legierskiemu, udowadniając, że związki partnerskie nie są na dobrą sprawę potrzebne - bo to co oni zrobili ma najważniejsze znamiona związku partnerskiego. Wprawdzie jest to sposób wielokrotnie proponowany przez (uwaga uwaga) Korwina-Mikke, ale i tak mi podoba się, brawo :)


To, że się da to chyba wiadomo już od dawna. Chodzi raczej o to, żeby wprowadzić prawo pozwalające robić to prosto i (stosunkowo) szybko, bez zbędnej biurokracji, problemów w stylu "czy rodzina ugodowo pozwoli na dziedziczenie przez partnera, czy będzie się z nim szarpać o spadek", konieczności bycia prawnikiem albo skorzystania z jego pomocy itp. Poczytaj ich posty, oni nie mówią że są w pełni zadowoleni i związki partnerskie nie są potrzebne. Wypowiadają się raczej że starają się przetrzeć szlak dla wprowadzenia lepszej regulacji związków jednopłciowych. (tzn. przetrzeć te szklaki głównie światopoglądowo, pokazać ludziom ze nie jesteśmy kosmitami tylko ludźmi którzy chcą być szczęśliwi)
szampon (25) Wrocław 26.08.2014 14:47
Panowie nie dali pstryka po nosie państwu, tylko Biedroniowi i Legierskiemu, udowadniając, że związki partnerskie nie są na dobrą sprawę potrzebne - bo to co oni zrobili ma najważniejsze znamiona związku partnerskiego. Wprawdzie jest to sposób wielokrotnie proponowany przez (uwaga uwaga) Korwina-Mikke, ale i tak mi podoba się, brawo :)
MaXoN (31) Chełm 26.08.2014 10:02
Tyle zachodu o coś co powinno być normą w dzisiejszych czasach.
Chłopaki serdeczne gratulacje i powodzenia na nowej drodze :)
andariel (25) Wrocław 25.08.2014 4:25
>zmien sobie nazwisko
>zagraj państwu na nosie
No super gra ladacznico xDD Przecież od dawna wiadomo, że żeby dziedziczyć po sobie pieniądze albo odwiedzać sie w szpitalu wcale nie trzeba ślubu/związku partnerskiego, ale lepiej wierzyć nadal skrajnym lewakom, którzy biadolą te swoje liche argumenciki manipulując rzeczywistością tak jak im to w danej chwili pasuje xD
zagracie państwu na nosie jak w końcu coś wywalczycie, nie żebym był przeciw, ale to że istniały takie rozwiązania to żadna nowość
kotscott (26) Miasto Królów Polskich 25.08.2014 2:35
Cieszy mnie ich szczęście, ale szczerze mówiąc bardziej smuci fakt, że osoby 'niehetero' by być formalnie razem muszą tak bardzo kombinować, a mimo to polskie prawo ani drgnie w tych sprawach.. :/
Tatra108 (?) 24.08.2014 22:54
Hot Gay Nerd:
Hm, zastanawiam się co jest trudniejsze, zebranie w Polsce takiej imitującej ślub umowy do kupy, czy w ogóle znalezienie sobie faceta z którym można się obhajtać.


Stawiam na opcję numer dwa :-P

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Nasze wielkie krakowskie wesele Marek i Jędrzej Idziak-Sępkowscy (Fot. J. Jasiukiewicz/Facebook.com)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku