logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
22.08.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
5
86
47

Związki PO: notariusz zamiast Urzędów Stanu Cywilnego

„Ponury żart” w sprawie związków partnerskich?

Dodano: 28.03.2013, Aktualizacja: 02.04.2013

„Kompromisowe” zapisy w ustawie o umowie związku partnerskiego autorstwa posła PO Artura Dunina? „Zrobiliśmy ten krok do tyłu, notariusze przejęli i rejestrację i podpisywanie takiej umowy o związkach partnerskich” – powiedział „Faktom” TVN Dunin. Kompromis, ale tylko według autora ustawy – mówią stacji konserwatyści w Platformie Obywatelskiej. „W obliczu tej "liberalnej" propozycji posła Dunina, deklaracje Gowina i innych religijnych fundamentalistów z PO o chęci rozwiązywania problemów (czyich? zapewne własnych) brzmią jak ponury żart” – komentuje Hubert Sobecki z akcji Miłość Nie Wyklucza.

Premier Donald Tusk powołał zespół, który ma wypracować jeden projekt ustawy o umowie związku partnerskiego. W jego skład weszli Artur Dunin, Elżbieta Achinger i Jerzy Kozdroń. Premier dał swoim posłom dwa miesiące na wypracowanie kompromisu, wyniki mamy poznać w maju. Poseł Dunin powiedział „Faktom”, że ma nim być wykreślenie Urzędów Stanu Cywilnego z projektu ustawy i ograniczenie się do wypełnienia i podpisana formularza w obecności notariusza. W planach – powstanie centralnego, elektronicznego rejestru takich związków, do którego dostęp miałyby np. szpitale. Wśród konserwatywnej frakcji PO nie ma jednak zgody na osobną ustawę – posłowie i posłanki forsują pomysł nowelizacji kilku innych ustaw.

„Kompromis” ostro krytykuje Hubert Sobecki z akcji Miłość Nie Wyklucza. „Mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją, w której z już bardzo złego projektu posła Dunina, usuwa się jeden z nielicznych zapisów posiadających jako takie znaczenie, nawet jeśli chodzi "zaledwie" o wymiar symboliczny. Usuwając z tekstu zapis o możliwości zawarcia związku partnerskiego w USC, autor pozostawia nas z projektem bezużytecznym, wybrakowanym w całej rozciągłości” – mówi naszemu portalowi. „W obliczu tej "liberalnej" propozycji posła Dunina, deklaracje Gowina i innych religijnych fundamentalistów z PO o chęci rozwiązywania problemów (czyich? zapewne własnych) brzmią jak ponury żart. Z jednej strony partia rządząca po prostu kontynuuje swój slalom pod górę, przyjmując kompletnie irracjonalną, nieskomunikowaną z potrzebami obywateli strategię. Z drugiej, każdy kolejny etap bije nowe rekordy absurdu. Strach pomyśleć jak mogłaby wyglądać ustawa, którą PO byłoby w stanie poprzeć” – dodaje.

Pod koniec stycznia poseł Artur Dunin pytany przez nas, czy projekt ustawy będzie jeszcze zmieniany, powiedział: „Na pewno dogramy sprawy techniczne, ale już nie merytoryczne. Uważam, że projekt w obecnym kształcie to minimum, tam nie ma już czego okrajać”. Nie udało nam się dziś skontaktować z posłem Duninem.

(md)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (47)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Piotr 49 (53) Pilzno 02.05.2013 16:11
Asashin/Alex:
Przenigdy nie pojmę jaki mają problem. Społeczność LGBT nie żąda przecież skrajności. Chcemy tylko mieć możliwość poślubić ukochaną osobę. To niczemu nie zagraża i nikomu nie wadzi. Ceremonia za zamkniętymi drzwiami. Nic do rozdmuchiwania.
Ach nie. Zapomniałam, że żyjemy w kraju pseudodemokratycznym, gdzie prawo głosu mają ci z pieniądzem, a biedna reszta może ich pocałować w nos.


Żyjemy u siebie. Taką mamy Polskę jaką sobie zrobimy sami.
Szczególnie dając na tacę.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v(...)PHBECFa4
Piotr 49 (53) Pilzno 02.05.2013 15:59
gauloises:
upstairs_at_you:
Związki śmieciowe


Śmiecie stają się synonimem obecnego państwa i gdyby dziś wypadało być herbowym, Tusk na tarczy nosiłby stylizowany nadpsuty ogryzek. Śmieciowe umowy, śmieciowe związki... Czekam tylko dnia, kiedy to Tusk pod swą kancelarię podjedzie śmieciarką.


Biedny Tusk. On Polski jaka jest nie stworzył. To my tworzymy Polskę pełzającego faszyzmu, jawnego szowinizmu i ksenofobii, katolickonarodowego populizmu, wszechobecnego chamstwa i bogoojczyźnianego cierpiętnictwa.
My konformiści.
Piotr 49 (53) Pilzno 02.05.2013 15:48
Piotr 49:
lifeeeisbrutal ♥:
http://www.pudelek.pl/artykul/53890/poznajecie_osobe_z_sekskamerki_anna_grodzka_to_mistyfikacja/?utm_campaign=SG&utm_source=main_stream&utm_medium=3

Co o tym myślicie?


Kiedyś nosiła takie okulary?
Piotr 49 (53) Pilzno 02.05.2013 15:46
lifeeeisbrutal ♥:
http://www.pudelek.pl/artykul/53890/poznajecie_osobe_z_sekskamerki_anna_grodzka_to_mistyfikacja/?utm_campaign=SG&utm_source=main_stream&utm_medium=3

Co o tym myślicie?
karolkamil (47) OLSZTYN/SUWAŁKI 29.04.2013 23:07
wolę notariusza niż parodię ze
ślubami
Piotr 49 (53) Pilzno 02.04.2013 21:15
SKOŃCZMY Z MAGICZNYM MYŚLENIEM.
Słynny artykuł 18 konstytucji wcale nie stoi na przeszkodzie związkom partnerskim, ani nawet jednopłciowym małżeństwom.To tylko magiczne myślenie nas w tym utwierdza.Przy tym nie jest to nasze myślenie,ale tych którzy wciąż widzą w nas obywateli drugiej,albo i trzeciej kategorii, i chcieliby ten stan utrzymać jak najdłużej.
Z prostego stwierdzenia wyciągają daleko idące wnioski, które nie mają nic wspólnego z zapisem konstytucji,a opierają się tylko na pobożnych życzeniach. Życzeniach niedopuszczenia nigdy, do zawierania w Polsce małżeństw homoseksualnych.Ociera się to o chęć prześladowania części obywateli,skoro odmawia się im równych praw i tworzy kategorie równych i równiejszych. Ze stwierdzenia:
" Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. " nie wynika w zasadzie nic, co mogłoby wskazywać na konstytucyjne obowiązywanie w Polsce normatywnego,tradycyjnego modelu małżeństwa.
Jest to suche stwierdzenie faktu, jak na przykład:
" Słońce jako gwiazda świeci w dzień."
Czy to oznacza że tylko słońce jako gwiazda świeci za dnia? Nie. Tak samo artykuł 18 nie stwierdza, że tylko małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Zapis że coś jest, nie znaczy automatycznie że czegoś innego nie ma, lub że nie może być.
Nie ma więc w konstytucji zakazu istnienia małżeństwa jako związku kobiety i kobiety, ani małżeństwa jako związku mężczyzny i mężczyzny, ani też, że nie mogą być te związki pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
W opiniach SN dotyczących zgodności projektów ustaw o związkach partnerskich znajdziemy nieprawdziwe zdanie: "...Konstytucja jednoznacznie rozstrzyga tę kwestię,stanowiąc iż tylko związek kobietyi mężczyzny jest prawnie uznawany przez państwo i tylko taki związek korzysta z ochrony i opieki Rzeczypospolitej."
Niestety do jednoznacznego rozstrzygnięcia brakuje w artykule 18 słowa tylko. Bez tego staje się on niejednoznaczny i traci swoje znaczenie.
Przeszkadza w tym jednak magiczne myślenie które nadaje mu wyjątkowy charakter.
Uzgodniony w zakulisowych negocjacjach zapis miał być rozwiązaniem kompromisowym.
Praktyka ukazuje że stał się, zupełnie bezpodstawnie, narzędziem bezkrytycznego stosowania racji tylko jednej ze stron tego kompromisu, próbującej nam wmówić, że zwiera on treści, których w swej istocie nie zawiera.
Przede wszystkim nie zawiera żadnych nakazów,ani żadnych zakazów.
Nie jest sam w sobie "...wyrazem wyboru aksjologicznego dokonanego świadomie w celu zagwarantowania normatywnego modelu małżenstwa i rodziny,...".
Stwierdza tylko że jedna z form małżeństwa,rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo jest pod ochroną i opieką RP i nie zaznacza nawet żeby to miała być jakaś szczególna ochrona i opieka, co też próbuje się nam wmówić.
Wcale nie zakazuje Rzeczypospolitej chronić i opiekować się innymi formami małżeństwa,a co za tym idzie innymi formami rodziny,macierzyństwa i rodzicielstwa.
Nie dokonuje za nas życiowych wyborów w sferze tworzenia związków, ani też nie: "...implikuje zakaz podejmowania przez organy władzy publicznej wszystkich rodzajów wszelkich działań mających na celu tworzenie dla takich związków regulacji mających zrównać je lub upodobnić do małżeństwa” (B. Banaszak, Komentarz do konstytucji, s. 148 ).
Twierdzenie że tradycyjny ( heteronormatywny ) model małżenstwa jest konstytucyjną normą ustrojową nie znajduje odzwierciedlenia w jej zapisie.
To tylko magiczne myślenie każe nam tak uważać.
Analogicznie art 19: " Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych."
Niczego nie nakazuje i niczego nie zakazuje.
Mimo zaznaczonej specjalnej opieki nad tą grupą społeczną nie zabrania innym grupom korzystać z przywilejów podobnych, ani nie nakazuje uprzywilejowywać tylko i wyłącznie tę grupę, a odmawiać jakiegokolwiek wsparcia innym grupom.
Powoływanie się na art.18 konstytucji w celu zakazu nieheteronormatywnych małżeństw, uregulowań prawnych niemałżenskich związków partnerskich, jest piłatowskim umywaniem rąk.
Jest to próba zrzucenia własnej niechęci i własnego sprzeciwu wobec takich rozwiązań, na bezosobową konstytucję. To przeniesienie własnej woli dyskryminacji częsci obywateli na zasady ustrojowe i pozbycie się tym samym odpowiedzialności za swoją postawę, jakoby zapominając, że dyskryminacja nie jest zasadą ustrojową w Polsce.
Preambuła konstytucji nakłada obowiązek solidarności z innymi, a poszanowanie tej zasady ma za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.
W sytuacji gdy w naszym kręgu cywilizacyjnym zmieniły się rozwiązania prawne dotyczące pojmowania małżeństwa i rodziny trwanie na pozycji narzucania wszystkim obywatelom jedynego modelu jest anachronizmem sprzecznym z konstytucyjnymi zasadami: zrównoważonego rozwoju, poszanowania wolności i praw innych, równości wobec prawa, zakazem dyskryminacji, równości kobiety i mężczyzny.
Magiczne myślenie nakazuje nam wierzyć i stosować siędo tego, że wszystkie prawa i zasady konstytucji podporządkowane są nadinterpretacji art. 18.
Nie jest to jednak nasze myślenie, ale tych którzy mają tyle władzy ile mogą nie dać.
Piotr 49 (53) Pilzno 02.04.2013 20:17
Większe ochłapy rzucają psom.
xxxxLumpagoxxxx (?) 01.04.2013 21:25
Hmm...
fourrooms (35) wouldź 31.03.2013 18:10
czy któraś z oficjalnych organizacji lgbt, czy generalnie organizacji chcących związków partnerskich może oficjalnie przemówić tym palantom do rozumu, że taki bubel nikomu nie jest potrzebny?
nikomu poza samą peo, która zapewne będzie dumna i blada, że jest tak postępowa, że 'dała' tak cudowną ustawę...
el_acuario (42) Wrocław 31.03.2013 0:39
upsss... powinienem był napisać 0,5% podatku, ale kler dochodem pewnie też nie pogardzi, a kto wie, może wysunie nawet taką inicjatywę? Wiadomo, że LGBT to takie pasożyty żerujące na zdrowej tkance społeczeństwa, więc opodatkowanie dochodu, zazwyczaj bezdzietnych, będzie sprawiedliwe społecznie i wpisze się w już wypowiadane pomysły, jak ten Mietka Kasprzaka z PSL: "– Nie może być tak, że że w społeczeństwie nagradza się bimbających i myślących tylko o swej wygodzie, apartamentach, samochodach i wczasach!"
A ja właśnie myślę o urlopie...

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Związki PO: notariusz zamiast Urzędów Stanu Cywilnego Artur Dunin (Fot. ro)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku