logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
14.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
42
0
0

Czasami w muzyce chodzi o to, by trochę fałszować

Rozmowa z Amandą Palmer

Dodano: 06.06.2017, Aktualizacja: 08.06.2017

Amanda Palmer przyzwyczaiła nas do koncertów na granicy teatru: pełnych szalonych strojów, spontanicznych gestów, ruchu na scenie i poza nią, a przede wszystkim głośnej, wymykającej się regułom muzyki. Artystka odwiedziła Polskę już kilka razy, jednak koncert, który zagrała 31 maja w warszawskiej Proximie był inny niż dotychczasowe. My mieliśmy też okazję porozmawiać z Amandą na chwilę przed koncertem: o nowej płycie, Gabie Kulce i polityce.

- Weronika F. Justyńska -Obecność Edwarda Ka-Spella i Patricka Q. Wrighta, muzyków The Legendary Pink Dots i współtwórców płyty "I can spin a rainbow" uczyniła z tego wieczoru spektakl pełen mroku i melancholii, emocji nieobecnych w tak dużym stopniu na wcześniejszych polskich koncertach Palmer, a wprowadzanych za pomocą dzwonków czy drżącego, niepokojącego brzmienia skrzypiec. Zaskakująco dobrze uzupełniają się we wspólnym repertuarze głosy wokalistów, których w solowych dokonaniach różni przecież wiele. Oglądając tę trójkę na scenie, można było mieć wrażenie, że ogląda się współczesną, muzyczną wariację "Alicji w krainie czarów" – z Edwardem jako Szalonym Kapelusznikiem, Amandą w roli Królowej i Patrickiem – Białym Królikiem, spieszącym gdzieś ze skrzypcami zamiast zegarka.Koncert mógł być zaskoczeniem, a nawet w pewnym sensie zawodem dla tych, którzy i które spodziewali się the best of z wcześniejszych płyt Amandy lub The Legendary Pink Dots. "Half Jack" – tylko tyle i aż tyle z repertuaru The Dresden Dolls, macierzystej formacji Palmer, dostaliśmy na bis, ale utwór został odegrany z ilością emocji która sprawia, że powietrze można kroić nożem. Tego wieczoru można było doświadczyć całej gamy emocji, bo choć koncert zdominowała atmosfera wspólnej płyty duetu Palmer/Ka-Spell, nie zabrakło czarnego humoru, anegdot z życia artystów, politycznego przesłania czy absurdalnych żartów (szczególnie ze strony Ka-Spella, który...   ( Pozostało znaków: 6145 )
Autor: Weronika F. Justyńska kulturoznawca, działacz_ka stowarzyszeń Fabryka Równości oraz Bez!miar Zainteresowana tematami szeroko pojętej sztuki queerowej, androgynii i performatywności płci. Od 2012 roku obecna_y na polskiej scenie dragowej jako drag king Vera Cruz. Dla Queer.pl pisze gościnnie o kulturze i koncertach.

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 199584   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Czasami w muzyce chodzi o to, by trochę fałszować Fot. za: facebook.com/amandapalmer
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku