logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
20.02.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
40
1
2

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu

Pamiętajmy o różowych trójkątach

Dodano: 27.01.2017, Aktualizacja: 27.01.2017

Dziś jest 72. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. 27 stycznia przypada Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu - zdecydowało o tym Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2015 roku. To hołd ofiarom, które zginęły podczas II wojny światowej z rąk nazistów. A wśród nich byli także geje i lesbijki.

W rezolucji ONZ zawarto apel do wszystkich członków wspólnoty międzynarodowej o wypracowanie programów, które mają uczyć i uwrażliwiać przyszłe pokolenia na problem Holokaustu, ale również nienawiści, rasizmu i uprzedzeń. Bardzo ważne jest pamiętać o tym dniu, jak i o tych, którzy stracili życie w obozach – Żydach, Polakach, Romach, ale także gejach i lesbijkach. Ci pierwsi oznaczeni byli różowym trójkątem, te drugie zaś – najczęściej czarnym, jako kobiety "aspołeczne i zdegenerowane".

Uznaje się, że w obozach koncentracyjnych zginęło 10-15 tysięcy gejów. Reszta była torturowana i więziona. Według dra Joerga Huttera liczba ta jest jednak trudna do określenia – większość umierała bardzo szybko albo była mordowana. Niektóre źródła mówią nawet o 30 tysiącach. Poza tym to był zawsze temat tabu. Nie sprzyja temu fakt, że stosowanie paragrafu 175 dotyczyło wyłącznie mężczyzn będących obywatelami III Rzeszy.


Sytuacja LGBT w III Rzeszy była trudna. Według specjalnej jednostki Gestapo, w 1928 roku w Niemczech żyło ok. 1,2 miliona homoseksualistów – tych „socjalnie zboczonych”, niebezpiecznych dla czystości rasy i utrzymania porządku rozwoju ludzkości. Pomiędzy 1933-1945 aresztowano ponad 100 tysięcy ludzi, delegalizowano instytucje i organizacje, zamykano miejsca spotkań – bary i kluby, w Berlinie zamknięto słynny klub homoseksualny „Eldorado” przy Motzstraße, w którym odbywały się spektakle transseksualistów, zakazano sprzedaży homoerotycznej prasy i literatury, poddawano szantażom i szykanom.

Podstawą tego typu zachowań był paragraf 175 z 1871 roku, który za czyny homoseksualne pomiędzy mężczyznami karał więzieniem. Kobiety nie były wpisane w akt. Instrumentalne traktowanie przepisu penalizującego homoseksualizm przez nazistów przerosło najśmielsze oczekiwania. Przy ideologicznej nadbudowie nikt, kto stanowił zagrożenie dla rozwoju rasy aryjskiej, nie mógł pozostać przy życiu. Postulowano: „ponieważ homoseksualiści (…) są niezdatni do normalnego współżycia płciowego, homoseksualizm odbija się także na następnym pokoleniu, gdyż musi prowadzić do spadku liczby urodzeń. Skutkiem tego jest osłabienie ogólnej siły narodu, które zagraża również interesom wojskowym". Sam Hans Frank ostrzegał przed „epidemią homoseksualizmu” - było to zagrożenie dla Rzeszy i przyszłości rasy aryjskiej. Na drugim miejscu była żydowska Ameryka i emancypujące się kobiety, które dziś nazwalibyśmy feministkami.

Anonimowe donosicielstwo i chęć przypodobania się nowemu systemowi popychały ludzi do nieludzkich zachowań. Od 1933 roku płaciło się podatek od bycia kawalerem na rzecz rodzin wielodzietnych. Małżeństwa bezdzietne musiały się tłumaczyć, dlaczego nie posiadają potomstwa. Absolutna prokreacyjna obsesja. Tak właśnie działa polityka prorodzinna III Rzeszy.

W 1928 roku NSDAP w odpowiedzi na ankietę przesłaną przez organizację homoseksualistów na temat ich orientacji seksualnej, odpowiedziało: "To nie jest istotne, czy Pan lub ja żyjemy; jedyną ważną sprawą jest życie niemieckiego narodu. A ten tylko może żyć, kto zachowa swoją męskość… Wolna miłość i seksualne zboczenia są niedopuszczalne i każdy kto o homoseksualnej miłości myśli jest naszym wrogiem".

Jedną z ofiar paragrafu 175 był twórca i szef SA, Ernst Röhm, który zginął podczas nocy długich noży. Hitler wydał rozkaz, który według biura prasowego Rzeszy był wynikiem „nieszczęśliwych skłonności”, a jego homoseksualizm nazwano wrzodem.

Cała ideologia nazizmu dawała wytłumaczenie i usprawiedliwienie dla czynów okrutnych. W 1937 roku Heinrich Himmler powiedział: „Niektórzy homoseksualiści uważają, że to co oni robią jest ich prywatnym życiem. Lecz życie seksualne nie jest już prywatną sprawą, ponieważ dotyczy przeżycia narodu. To jest różnica między zawładnięciem świata a samozniszczeniem. (…) Dlatego też wszyscy musimy zrozumieć, że nie możemy tej chorobie pozwolić rozwijać się w Niemczech i musimy ją zwalczać... To jest bardzo ważne, abyśmy ich wytępili, nie z zemsty, ale z konieczności życiowej”.

Zaczęła się eksterminacja gejów do obozów koncentracyjnych. Pierwszy homoseksualny transport trafił do obozu w Fuhlbuttel w 1933 roku, a więźniowie zostali oznaczenie literą A. Duża liczba homoseksualistów przebywała w obozie Sachsenhausen, który do 1942 roku był uważany za „Auschwitz dla homoseksualistów”.



Eksterminacja Żydów, Romów, inwalidów, homoseksualistów i prostytutek była właściwa – tylko eliminowanie tych elementów daje gwarant osiągnięcia potęgi narodu niemieckiego. Geje stali się „antyspołecznymi pasożytami” i wrogami państwa. W aktach różowych trójkątów pojawia się skrót „R.u.”, który oznacza, że nie oczekuje się jego powrotu. Co w kontekście tego, co wiemy o obozach koncentracyjnych skutkowało śmiercią.

Naziści często łączyli Żydów z homoseksualizmem. Na początku lat trzydziestych pisali: „Wśród wielu diabelskich instynktów, jakie charakteryzują żydowską rasę, jeden szczególnie dotyczy związków seksualnych. Żydzi zawsze próbują popierać związki seksualne pomiędzy rodzeństwem, człowiekiem a zwierzętami oraz mężczyzną a mężczyzną. My Narodowi Socjaliści wkrótce postawimy i potępimy ich przed prawem. Te czyny są niczym innym jak wulgarnymi, zboczonymi przestępstwami, a my je ukarzemy przez banicję lub powieszenie winnych”.

ZOBACZ TEŻ Także geje ginęli w obozie Auschwitz Wyzwolenie nie przyszło po 45 roku


W 1935 roku – paragraf 175 się rozrasta. „Nieprzyzwoitości między mężczyznami” okazały się bardzo szerokim wachlarzem zachowań – wystarczyło podejrzenie. Oficjalnie zaczęto zachęcać do donoszenia. Cała akcja homokaustu nabrała rozmachu. Od 1937 działa Narodowa Centrala do Walki z Homoseksualizmem i Aborcją i tworzy się tzw. różowe listy.

Według tych, którzy ocaleli z obozów, więźniowie z różowymi trójkątami byli traktowani dużo gorzej – nie tylko przez strażników, ale i współwięźniów. Zeznawano, że musiano spać z rękoma na kocu, by zapobiec masturbacji, podczas gdy w jednym pomieszczeniu mogło spać nawet do 250-300 mężczyzn. Gdy jednak ktoś schował ręce pod koc – kary były surowe: zimą oblewano paroma kubłami zimnej wody, a następnie kazano stać przez godzinę. Według badaczy śmiertelność wśród więźniów homoseksualnych wynosiła 53%. Wyższa była tylko wśród Żydów.

Homoseksualizm może zostać uleczony poprzez ciężką pracę, kastrację i zastrzyki z testosteronem – brzmiała propaganda. Kastracja dawała przywileje. Na więźniach z różowym trójkątem dokonywano eksperymentów medycznych – np. sterylizacja i zastrzyki męskich hormonów, które miały wzniecić heteroseksualność mężczyzny.

Po 1945 roku – skazani na podstawie paragrafu 175 nie zostali zwolnieni. Alianci traktowali ich jak więźniów i kazano im odbywać resztę kar. Komisja ds. rekompensat dla byłych więźniów nazistowskich obozów wykluczyła ich z procesów zadośćuczynień. Okazało się, że wraz z kresem nazizmu nie nastała zmiana dla homoseksualistów, którzy wciąż byli przestępcami. Nawet według polityki alianckiej.

Niewiele wiadomo o stosunku nazistów do lesbijek. Utrzymywanie się starego i przebrzmiałego tonu o pasywności kobiety i jej braku decyzyjności traktowano jako pewność, że ona sama nie może decydować o swojej seksualności. Były jednak głosy, by karać je dokładnie w ten sam sposób, co homoseksualnych mężczyzn. Odrzucono jednak jego postulat – geje są o wiele większym zagrożeniem, a poza tym marnują swoją płodność i jej błogosławieństwo. To, co jednak wiemy to, że lesbijki w obozach koncentracyjnych zostawały prostytutkami w obozowych domach publicznych – zachęcano więźniów nieniemieckich do obcowania z nimi - "To tylko lesbijki, jak dobrze się sprawicie każdy z was dostanie butelkę wódki".

ZOBACZ TEŻ Izrael: pomnik ofiar LGBT Różowe trójkąty w Tel Awiwie


Dziś stawia się pomniki pamięci homoseksualistów prześladowanych przez nazizm. 
„Szacunek zawsze – nienawiść nigdy!” czy „Zabici – przemilczani”. Ten berliński z 2008 ma zapis: „Tysiące mężczyzn wysłano do obozów koncentracyjnych, ponieważ byli gejami; wielu z nich poniosło tam śmierć. Umierali z głodu, chorób i znęcania się lub byli ofiarami zaplanowanych zabójstw. (…) W nazistowskim reżimie geje i lesbijki żyli w strachu i pod stałą presją ukrywania własnej seksualności. (…) Z powodu swojej historii Niemcy są szczególnie odpowiedzialne za aktywne sprzeciwianie się naruszeniom praw człowieka gejów i lesbijek. W wielu częściach świata ludzie nadal są prześladowani z powodu swojej seksualności, homoseksualna miłość pozostaje nielegalna, a pocałunek może być niebezpieczny.”

Rok 1945 to data uświęcenie homofobii w powojennej Europie. Według Johna D’Emilio z Instytutu Gender i Women Studies na uniwersytecie w Chicago: “retorykę homofobiczną obecnych i dawniejszych czasów, w tym okresu nazizmu, łączą te same elementy”. Homofobia to zjawisko sięgające czasów ludów hebrajskich, a potem chrześcijan. W XVI wieku uznano homoseksualizm za grzech krzyczący o pomstę do nieba. Homoseksualistów ekskomunikowano, pozbawiano tytułów, bito i torturowano. Brzmi jak odległa historia, ale pamiętajmy, że takie prawa panowały w wielu krajach Europy Zachodniej do lat 90., a wciąż istnieją miejsca na ziemi, gdzie za homoseksualizm karze się śmiercią.

Wszystkich tych, którzy akceptowali homoseksualizm i nie traktowali go jako choroby nazywano „apostołami nieprzyzwoitości” i robiono im nagonkę, ośmieszano i opluwano w prasie, głównie skrajnie prawicowej. Historie morderstw i oszustw, wykorzystywania nieletnich były nagłaśniane, co budziło społeczny sprzeciw wobec homoseksualistów. Tak było z seksuologiem Magnusem Hirschfieldem – w 1933 roku naziści splądrowali i podpalili jego Instytut Badań nad Płcią.  

Dodaje się, że pomimo dalece zaawansowanej homofobii, siła homospołeczności tkwi w propagandzie nazizmu. Wskazuje przykłady plakatów, na których w objęciach robotnicy zmierzają ku „narodowosocjalistycznej utopii”. Istotne w budowaniu jedności narodowej było wywołanie u odbiorcy „namiętnego poczucia jedności, braterstwa i etosu”.

Zmiana paragrafu 175 nastąpiła w 1969 roku, a usunięty on został dopiero w latach 90. Uczczenie pamięci ofiar homoseksualnych odbyło się dopiero w 1985 roku – 40 lat po wojnie. Niemiecka ministra sprawiedliwości Hertha Daeubler-Gmelin pod koniec lat 90. powiedziała: “Wszyscy wiemy, że nasze dzisiejsze słowa są spóźnione o ponad 50 lat”.


Przypisy:
P. Krukow, Krótka historia homocaustu
R. Biedroń, Piętno różowego trójkąta
Ilona Vijn-Boska, Homoseksualizm w nazistowskich Niemczech
P. Davison, Rudolf Brazda: Last known survivor of the 'Pink Triangle' gay immates of Nazi concentration camps
A. Zakrzewicz, Paragraf 175 i homoseksualizm według Himmlera
Informacje z Amerykańskiego Muzeum Holokaustu (https://www.ushmm.org/)

(ar)

Redakcja Queer.pl Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (2)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
shingao (30) Szczecin 02.02.2017 16:50
@DJ_

Pozorna nieracjonalność (po co gej miałby szkodzić sam sobie rozkręcając akcję przeciw gejom) jest całkiem racjonalna. Złodziej krzyczy "łapać złodzieja!", aby odsunąć od siebie oskarżenia. Ludzie przechodzący na judaizm są bardziej żydowscy, od zwykłych Żydów (bardziej skrupulatnie przestrzegają reguł, aby udowodnić innym i sobie, że są poważnymi wyznawcami tej religii). Nowobogaccy będą na pokaz szastać kasą, aby pokazać innym i sobie, że są bogaci (ludzie od urodzenia przywykli do bogactwa, nie maja takiej psychologicznej potrzeby, aby demonstrować swoje bogactwo).

Niektórzy geje, aby przypodobać się heteroseksualnemu społeczeństwu są bardziej homofobiczni w stosunku do zniewieściałych gejów niż "zwykli" homofobii. I na tym portalu pełno takich mamy co wylewają swój jad wobec osób trans i zniewieściałych.
DJ_ (?) 30.01.2017 22:10
Sam Hans Frank ostrzegał przed „epidemią homoseksualizmu” - było to zagrożenie dla Rzeszy i przyszłości rasy aryjskiej.

Taka ciekawostka... ww. najprawdopodobniej sam był homoseksualistą. Pisze o tym jego syn, Niklas, oraz Gustave Mark Gilbert, psycholog badający nazistowskich zbrodniarzy oraz autor książki "Dziennik norymberski", w którym zawarł informacje zdobyte podczas badań i rozmów ze zbrodniarzami.
Swoją drogą, to przykre jak niewiele mówi się o homoseksualnych ofiarach nazistowskich zbrodni. Dla wielu to chyba wciąż trudny temat.
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu Tablica upamiętniająca ofiary obozu Dachau, fot. za: wikipedia
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku