logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
4
35
2

„Tam panuje prawo dżungli”

Kanada wstrzymuje deportację

Dodano: 25.01.2017, Aktualizacja: 25.01.2017

W zeszłym tygodniu kanadyjskie media donosiły o sytuacji Angeli, 21-letniej lesbijki, która miała zostać deportowana z Kanady do Afryki. Miało się to odbyć 18 stycznia, po tym jak tamtejszy urząd imigracyjny odmówił jej przyznania statusu azylantki. „To nie jest normalne, żeby w XXI wieku bać się powrotu do domu” – grzmią głosy oburzenia.

Nie znamy ani jej nazwiska, ani kraju pochodzenia – względy bezpieczeństwa i życzenie samej zainteresowanej. Wiemy tylko, że pochodzi z Afryki zachodniej. Jej strach wynika z legislacji w jej ojczystym kraju – homoseksualizm jest tam karany nawet karą śmierci. A zanim do niej dojdzie – odbywa się szereg upokarzających procedur, postępowań, przesłuchań.

Jej historia pokazuje, jak bycie LGBT może zagrażać życiu, bo prawo, bo inni ludzie, bo system… Przyjechała do Vancouver w 2014 roku jako studentka. Jej marzeniem było otwarcie własnego salonu fryzjerskiego albo sklepu z ciuchami, bo interesuje się modą. Wybrała odpowiedni kierunek. Teraz tęskni za studiami.

ZOBACZ TEŻ Administracja Obamy o imigrantach LGBT Jednopłciowe małżeństwo zostaje jednak razem

W 2015 roku wypłynęły jej zdjęcia z ówczesną dziewczyną, w kraju, z którego pochodzi. Jej ojciec został aresztowany i przesłuchiwany, policja nie wierzyła, że wyjechała z kraju. W ten sposób dowiedział się, że jego córka jest homo. Od tamtego czasu ledwie się do siebie odzywają, przestał jej pomagać finansowo, płacić za szkołę. Podobnie stało się z jej partnerką, która została w kraju, którą bito i poniżano.

Wszystko zaczęło się, gdy podczas kontrolnej wizyty w biurze Służby Granicznej zatrzymano ją, wyrażając obawę, że nie pojawi się na deportacji. Była zamknięta w celi przez 4 dni aż jej adwokat ją wydostał. „Nigdy nie byłam w takim miejscu. Nigdy nie byłam w kajdankach. Nie czułam, żeby to było w porządku. Czułam się jak kryminalistka” – komentuje.

Do tego czasu spełniała wszystkie kryteria, dostosowywała się do wszystkich przepisów prawa, regularnie pojawiała się na kontrolach. I właśnie podczas takiej wizyty – jeden z funkcjonariuszy poinformował ją, że to koniec, że urząd ds. imigrantów i cudzoziemców nie przedłużył jej pozwolenia na pobyt w Kanadzie. „Mówił mi, że muszę opuścić Kanadę, jak najszybciej. Mówiłam mu, że nie mogę…”

Jak możecie oczekiwać ode mnie, że będę chciała tam wrócić, skoro boję się śmierci – oni mnie tam zabiją” – mówiła. „Boję się tam wrócić, ponieważ społeczność LGBT w moim kraju nie jest traktowana na równi z innymi. Widziałam wiele i słyszałam, co się tam dzieje. Tam panuje prawo dżungli. Nigdy nie wiesz, kiedy coś ci się przydarzy – jesteś szykanowana, ludzie ci grożą zza każdego rogu”.

Na tę chwilę Angeli nie grozi deportacja. Taki jest efekt działań strony rządowej. „Jestem bardzo szczęśliwa” – dzieli się Angela. Jej przyszłość wciąż jednak jest niepewna. Póki co może zostać w Kanadzie, ale nie na stałe. Dano czas jej prawnikom na przygotowanie się do wnioskowania o azyl i pozwolenie na stałe osiedlenie się. Domniema się, że wsparcia udzielił minister Ahmed Hussen z gabinetu Justina Trudeau.

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (2)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Linbix (21) Poznań 25.01.2017 19:32
Oby to się dobrze skończyło ♥
smutek (?) 25.01.2017 17:17
Jakby nie patrzeć to jest trochę chyba nie fair z jej strony, bo to trochę wygląda tak że uciekła z kraju do Kanady pod akceptowanym wszędzie powodem studiów, a gdy te skończyła i od początku było wiadome, że przejeżdża studiować, teraz nagle mówi, że nie może wrócić. Jaka nie byłaby nieprzyjemna jej historia, to jednak oszukała. I teraz powstaje pytanie czy takie kraje jak Kanada, po takich akcjach nie zaprzestanie przyjmowania takich studentów.
Inną kwestią jest wyciek jej zdjęć, osobiście odbieram to jako brak myślenia o konsekwencjach, same z siebie nie wypadną, trzeba je najpierw udostępniać. Naraziła w ten sposób nie tylko siebie, ale i tę dziewczynę w Afryce którą spotkały przykre konsekwencje.
Zapomniany (21) Kędzierzyn-Koźle 25.01.2017 15:46
Niech pisze do ambasady Czeskiej. Czeskie przepisy prawne przewidują prawo osobom ubiegającym się o azyl polityczny, z powodu prześladowań przez wzgląd na orientację seksualną. Może oni jej pomogą.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
„Tam panuje prawo dżungli” Fot. za: Facebook
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku