logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
06.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
84
5
14

Wszystko zaczęło się od głupiej tęczy

Rozmowa z youtuberką, Nieetyczną

Dodano: 30.11.2016, Aktualizacja: 30.11.2016

Kanał na YouTube prowadzi od wielu lat, obecnie obserwuje go ponad 20 tys. osób. Jest jedną z pierwszych dziewczyn w Polsce, które kręciły na YouTube materiały o grach. Jeździ na deskorolce, rapuje, interesuje się marketingiem i grafiką komputerową i ciągle chce się rozwijać. Mówi o sobie, że jest „najbardziej kontrowersyjną youtuberką w Polsce”. O świecie polskich youtuberów, pieniądzach, inspiracjach, coming outach i pierwszych miłościach rozmawialiśmy z Moniką, czyli Nieetyczną.

Jak to jest być youtuberką w Polsce? Można z tego wyżyć?
Na początku, gdzieś na przełomie 2011/2012 było lepiej – było czuć i widać, że to jest pasja. Jak ja to robiłam to poznawałam ludzi, których YouTube faktycznie łączył. To nie było robione pod komercję, reklamodawców, czy pod cokolwiek związanego z marketingiem, ale coś, co robiliśmy, bo lubiliśmy to robić. Gdy sprawa nabrała tempa, sytuacja się zmieniła. Portal stał się skupiskiem reklamy i firmy trzecie zauważyły potencjał w polskich twórcach video. Wcześniej to często działało na zasadzie partnerstwa, z Google, czy YouTube, pieniądze były z tego słabe, bo zależały od kliknięć i wyświetleń. Później firmy zaczęły wynajmować twórców, żeby uczestniczyli w ich reklamach, bądź zakładały osobne kanały, żeby na nich zarabiać. I to się zrobiło wtedy bardzo pod markę, a dużo yotuberów zaczęło, że tak powiem kolokwialnie, się sprzedawać. Z jednej strony można z czegoś takiego wyżyć, niektórzy youtuberzy zarabiają 10 tys. zł za jeden film z product placement, z drugiej warto też pamiętać, że my jako twórcy właściwie jesteśmy wszystkim: grafikiem, kamerzystą, montażystą. Sam montaż, przy dobrej jakości filmu, trwa nawet i pięć godzin.

Łapki w górę się nie liczą, liczą się tylko wyświetlenia i ewentualnie reklamy. W Polsce za tysiąc wyświetleń jest parę groszy, w USA i w Wielkiej Brytanii jest to lepiej monetyzowane.

Jak to w ogóle wygląda na zachodzie w porównaniu z Polską?
Jest taki bardzo znany youtuber PewDiePie, chyba wszyscy go kojarzą. U niego widać było progres wraz z wzrostem subskrypcji, w Polsce niestety się to zatraca, bo ludzie jak nabiorą fame’u to nie wiedzieć czemu stają w miejscu. Kanały w polskim top 100, które się rozwijają merytorycznie i jakościowo mogę wyliczyć na palcach jednej ręki.

Co zatem Ciebie inspiruje?
Generalnie mnie inspiruje moja osoba (śmiech), bo jak ja zaczynałam to prawie nie było dziewczyn na YouTubie i wszyscy mylili mnie z chłopakiem przed mutacją, zwłaszcza jak już zaczęliśmy nagrywać z głosem. To było też bardzo niespotykane, że dziewczyna nagrywa.

Zwłaszcza w takiej tematyce, czyli na przykład gry komputerowe?
Tak, to było niespotykane, że dziewczyna gra w gry, a ja nie dość, że grałam w gry to jeszcze jeździłam na deskorolce! No i jeszcze dodatkowo rapowałam, co już w ogóle było totalnie abstrakcyjne, odbiegające. Takie miałam zainteresowania, to było we mnie, nie inspirowałam się więc zewnętrznie. Inspiruje się sobą, swoimi pasjami, nie lubię naśladować, staram się być naturalna w tym co robię. Wolę to robić na swój sposób.



W którą stronę chcesz się rozwijać, jesteś przecież bardzo młoda, gdzie widzisz siebie za kilka lat?
W kontekście kanału na YouTubie na pewno chcę się rozwijać i mam nadzieję, że kanał się rozrośnie. Na pewno będzie rap, będą nowe rzeczy, jak np. sporty ekstremalne wykonywane przez dziewczyny, bo do tego się solidnie przygotowuję, właśnie kupuję sprzęt. Będą też daily vlogi, oprócz tego jakieś przemyślenia, ale najbardziej chciałabym się skupić na tym, co robię zawodowo: czyli nad marketingiem i nad grafiką komputerową. YouTube to jest jednak taki dodatek, robię to od lat, bo to lubię. Wolę jednak pracować jak normalny człowiek i póki co tak siebie widzę. A za kilka lat? Mam nadzieję, że założę firmę w branży reklamy.

Opowiedz o rapie!
Nie słuchałam rapu specjalnie, ale pisałam dużo tekstów i chciałam jakoś to nagrać. Na początku śpiewałam, ale to do mnie nie pasowało. Później odkryłam rap i zaczęłam stawiać małe kroczki. Bardzo to lubię, bo to pozwala mi wyrażać siebie. Na kanale mam stare kawałki, za którymi nie przepadam, teraz się bardziej rozwinęłam, mam nawet jeden studyjny track nagrany. Chcę do niego nagrać teledysk, a potem może i całą płytę? Chcę pójść w ten new schoolowy rap, bardziej optymistyczny, pozytywny. Moim ulubionym raperem jest Zeus, który też wcześniej był taki true schoolowy, smutny, ale zaszła w nim przemiana, jak we mnie! Mam nawet jego płytę z osobistym autografem, którą dostałam na urodziny od koleżanki.

Mówisz sama o sobie, że „jesteś najbardziej kontrowersyjną youtuberką w Polsce”. Skąd pomysł i jak się czujesz w tej roli?
Ten pomysł to w sumie zrodził się niedawno.

Zaczęłam nagrywać bardzo szczere materiały o polskiej scenie YouTube’a. I tak sobie pomyślałam, że jestem nietypową dziewczyną, nie jestem osobą, która powiela schematy, która idzie za tłumem, nie jestem szarym człowiekiem, tylko raczej jestem widoczna, czy to na ulicy, czy w poglądach, które wyrażam.
Ludzie często mylą mnie z chłopakiem. Ścięłam się na irokeza, bo chciałam zobaczyć reakcje ludzi, moich fanów. Wypowiadałam się na kontrowersyjne tematy: np. zarobki i przekręty youtuberów, czy też inne rzeczy, o których ludzie się boją mówić, a ja potrafię o tym szczerze opowiadać. Dlatego też ten pomysł na kontrowersyjność u mnie.



Jak reakcje ludzi na Twoje eksperymenty?
Gdy ścięłam włosy na irokeza to sporo osób ode mnie odeszło. Była garstka, która zaakceptowała stan rzeczy i powiedziała: ok, też ci ładnie! (śmiech). Ja w ogóle kombinowałam z wyglądem, ale teraz wiem, jak ludzie na to reagują.

W zeszłym roku brałaś udział w konwencie youtuberów - przy okazji Festiwalu Równe Prawa do Miłości, wrzuciłaś też na swój profil na Facebooku zdjęcie z Parady Równości. Reakcje Twoich fanów były różne. Czy dla Ciebie to ważne kwestie? Reakcje ludzi są ważne?
Zależy jak to się robi, bo jeżeli to jest nachalne? Nie lubię jak ktoś się afiszuje. Uważam, że powinniśmy szanować drugiego człowieka, ale nie musimy go akceptować. Ja też czasem spotykałam się z komentarzami, że lesbijka! No i co z tego? Chociaż uważam, że coraz bardziej u nas tolerancję czuć. Z drugiej strony ja wolałabym swoje prywatne życie, prywatne sprawy i prywatny związek zostawić w domu i staram się to rozgraniczać.

Fani i fanki interesują się Twoim prywatnym życiem?
Tak, dużo osób o to pyta. Ostatnio było tego tak wiele, że musiałam nagrać dość szczery filmik, w którym powiedziałam jak jest, bo ludzie nie dawali mi żyć. Nie rozumiem czegoś takiego, ja jak żyję to skupiam się na sobie i ewentualnie na bliskich mi osobach.

Jesteśmy ludźmi, jesteśmy różni i to jest piękne. Możesz sobie nie tolerować, ale szanuj. Nawet moi znajomi, jak się dowiedzieli, że jestem lesbijką, to mówili: a może ty tak masz na chwilę? A może spróbujesz się wyleczyć z tego? A może ci przejdzie?
Ja wiem, że nie i próbuję im to wytłumaczyć. Ale na pewno nie jest to przyjemne.



Hejt jest trudny?
Kiedyś było źle. Jak miałam 15 lat to faktycznie było źle z hejtem. Jeden youtuber nasłał na mnie swoich fanów, bo byłam dla niego konkurencją i dużo ludzi się na mnie rzuciło, moje dane osobowe latały po sieci, ciężko to zniosłam. Ale to mnie też wzmocniło, bo teraz hejty olewam. Nawet zdarza się mi z hejterami dyskutować, chociaż uważam, że lepiej ignorować. Mam jednak podejście, że staram się odpowiadać wszystkim ludziom, którzy znaleźli chwilę, by wejść na mój kanał i obejrzeć filmy. Doceniam na przykład konstruktywną krytykę.

Jak odnajdujesz się w tym stereotypowo męskim świecie graczy i youtuberów?
Gaming to są moje korzenie, ale nigdy nie czułam się inaczej. Chociaż na początku mylili mnie z chłopakiem, ale zawsze to prostowałam i mówiłam, że jestem dziewczyną. Jako dziewczyna w tym świecie czuję się dobrze, nigdy nie miałam ulg, zarówno w grach, jak i w nagrywaniu i to mnie cieszy. W sumie teraz kobieta wśród gamerów i youtuberów to jest norma. Mam wielu kolegów, lubimy się, nie jest ważna płeć, ale umiejętności i to, że to lubimy i tworzymy społeczność.

Nie boisz się etykietki youtuberki-lesbijki?
Szczerze mówiąc – mnie to nie obchodzi co ludzie o mnie mówią. Jestem sobą, jeżeli komuś się to nie podoba to trudno. Będę sobą. Niech sobie przypisują te całe etykietki, jestem na to odporna. Gorzej, jeżeli kogoś to boli, bo ciężko z tym walczyć. Polskie społeczeństwo też jest specyficzne, ludzie są zaściankowi, boją się spojrzeć trochę szerzej. Ciężko jest nastawić ludzi, by trochę inaczej pomyśleli.

A coming out?
U mnie to w ogóle była zakręcona sytuacja. Od początku czułam, że coś jest we mnie nie tak. Kupowałam sobie męskie ciuchy, bardziej się mi podobały, bo damskie były za bardzo cukierkowe. A zaczęło się od tego, że w gimnazjum poznałam Natalię, która była moją przyjaciółką. Spędzała u mnie wakacje i spałyśmy razem w jednym łóżku. Mocno się przyjaźniłyśmy, więc przytulałyśmy się często, ale nie widziałam w tym nic podejrzanego. Potem zaczęła się do mnie coraz bardziej zbliżać, ale ja tego nie rozumiałam, byłam młoda, a też jestem z bardzo konserwatywnej rodziny. Z drugiej strony mój umysł mówił: to mi się podoba, ale wiedziałam, że mama będzie zła. Znajomość się urwała, potem uważałam siebie za osobę aseksualną, a później podczas live streama powiedziałam ludziom, żeby wysyłali mi paczki, fanarty itd. Przyszła paczka i donate od tej samej osoby. Postanowiłam znaleźć ją na Facebooku i podziękować.



Udało się?
Zaczęłyśmy pisać i przypadkiem dowiedziałam się, że interesuje się kobietami. Zapytałam się o to i się przyznała. Co jest śmieszniejsze – ja na awatarze miałam kobietę z tęczowymi włosami, ale kompletnie nie wiedziałam wtedy co tęcza oznacza! Więc szybko się okazało, że ta osoba myślała, że jestem lesbijką. Zaczęłam podpytywać ją o różne rzeczy i stało się tak, że byłyśmy razem.

Jestem jej bardzo wdzięczna, bo wiele się od niej dowiedziałam i nie wiem co by ze mną było, czy w końcu sama bym się domyśliła, że jestem lesbijką. Dzięki niej się w tym upewniłam. A wszystko zaczęło się od głupiej tęczy.
I dzięki niej także zrobiłam coming out przed babcią i rodziną. Moja mama teraz mówi, że to jest moje życie i ważne, żebym była szczęśliwa.

Myślałaś o filmiku coming-outowym?
Tak, jak był Coming Out Day, naszła mnie taka refleksja, ale w końcu nie miałam czasu. Może jeszcze coś nagram.

Kim dla Ciebie są Twoi fani i fanki?
Wiem, że dzięki tym fanom nie byłoby mnie w Warszawie, nie byłabym w tym miejscu, w którym teraz jestem. Są dla mnie bardzo ważni, każdy z osobna, dlatego później zaczęłam jeździć po Polsce i spotykałam się z nimi. To są w końcu realni ludzie. Mam dla nich duży szacunek, stworzyli mnie, wykreowali, dzięki nim stałam się bardzo odważna i otwarta na świat. Kiedyś bałam się wejść do autobusu, bałam się chodzić do szkoły, bałam się ludzi.

Gdybyś chciała przekazać coś naszym młodym czytelnikom i czytelniczkom, którzy mają na przykład problem z akceptacją, także siebie, to co by to było?
Na pewno ważne, żeby pomimo tych wszystkich złych chwil się uśmiechać i nie dawać wejść sobie na głowę. Ważne jest, by nie ulegać presji społeczeństwa, bo to nas mocno ogranicza. Nigdy nie powiedziałam sobie stop, bądź taka jak oni, albo zmień się, bo oni tak chcą, bo tak ci każą. Ja zawsze szłam swoją ścieżką, nie miałam zbyt wielu znajomych, ale to wyszło mi na dobre. Robię to co kocham, jestem z siebie dumna. Trzeba iść za głosem serca, nie za głosem ludzi, uśmiechać się dużo, bo ludzie to odwzajemniają. Trzeba mieć pasję i się realizować i iść zawsze przed siebie.
Magda Dropek Autor: Magda Dropek Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl Współtwórczyni krakowskiego cyklu spotkań dyskusyjnych Klub Queer.pl, od 2012 roku zaangażowana w organizację festiwalu Queerowy Maj i krakowskiego Marszu Równości. Interesuje się kwestiami związanymi z feminizmem i teorią queer

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (14)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
MówMiEwi (20) Słupsk wczoraj 0:45
ej jesteś super, oglądam Cie ♥
paula.wawa (30) Warszawa niedziela 19:16
Brawo Monia :D
psom_na_pożarcie (?) piątek 0:34
ludzie porozumiewają się przez sieć-szukają znajomości... czasem nie rozumieją, że biznes mocno forsuje pewne treści... świat bez przemocy, znajomi...

ciekawe czy ludzie bardziej cenią inne osoby czy kasę... Nieetyczna fajnie się promuje-ale biznes to biznes... Jeśli poza kasą ważna jest empatia-to czemu nie wspierać takich inicjatyw... nie każdy jest jak Niesforna Blondynka ;-)
shingao (30) Szczecin czwartek 19:34
Nikołaj:
Ludzie nie oburzajcie sie :) Ktos ma inne zdanie na dany temat to traktujecie tego kogos jak zbrodniarza :)


W którym komentarzu potraktowano Ciebie jak zbrodniarza?
Albo ja ślepy, albo Ty przewrażliwiony.
Nikołaj (19) Kraków czwartek 15:54
Ludzie nie oburzajcie sie :) Ktos ma inne zdanie na dany temat to traktujecie tego kogos jak zbrodniarza :)
psom_na_pożarcie (?) czwartek 11:39
widać, że mało tu działaczy-a wielu biznesmenów od vblogów... kasa i kontakty branżowe-jak dojdzie co do czego to każdy w swoją stronę...

ciekawe, że każdy kto nie subskrybuje MUSI BYĆ trollem/hejterem... a swoją drogą to Nieetyczna w jaki sposób była hejtowana?? ktoś ją parodiował na jakichś kanałach??
Nieetyczna (20) Warszawa czwartek 11:36
"szacunek dla "Nietycznej Moniki" za to, że mówi o sobie jako asexualnej lesbijce stawiającej na szczerość..."

Muszę dokonać lekkiej korekty, ponieważ za aseksualną uważałam siebie kiedyś. Czułam się samowystarczalna a tęczowych myśli nie umiałam do siebie dopuścić ze względu na rodzinę i otoczenie, w którym wtedy się znajdowałam. Najwidoczniej potrzebowałam mocnego powodu (czyt. miłości), żeby tak się przed Nimi i przed sobą otworzyć... I odkryć brakujący element.

"Gdyby teczowa nie byla napisalibyscie o niej cokolwiek?"

Portal jest o LGBT i dla LGBT, więc to chyba normalne, że artykuły są poświęcone właśnie temu tematowi?
shingao (30) Szczecin czwartek 10:05
Nikołaj:
(...) Gdyby teczowa nie byla napisalibyscie o niej cokolwiek?


Gdyby to nie był tęczowy portal, to założyłbyś tu konto?
Smile_Please (19) Warszawa (studia) 30.11.2016 23:38
Sam montaż, przy dobrej jakości filmu, trwa nawet i pięć godzin.

Gdyby montaż trwał "nawet i" pięć godzin, to może znalazłabym czas na życie, huh. : D
No dobra, prawda jest taka, że miałabym czas na życie, gdybym nie poświęcała pięciu godzin dziennie na oglądanie filmów na youtube. Karmicie moje uzależnienie, subskrybuję, dzienks.
wish (34) Kraków 30.11.2016 21:14
Nikołaj:
Szkoda ze wasze artykuly promuja rozne zachowania badz czyjes sprawowania tylko przez pryzmat bycia teczowym.Gdyby teczowa nie byla napisalibyscie o niej cokolwiek?
To sie robi smieszne :)))


Tak to już jest na... TĘCZOWYCH portalach :))
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wszystko zaczęło się od głupiej tęczy Monika, czyli Nieetyczna, fot. arch. prywatne
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku