logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
70
8
11

Pacjenci LGBT: chodzi o równą opiekę

Rozmowa z Marcinem Rodzinką z Kampanii Przeciw Homofobii

Dodano: 08.04.2016, Aktualizacja: 13.04.2017

O zdrowiu osób LGBTI, kształceniu przyszłych lekarzy, podręczniku "Zdrowie LGBT" dla kadr medycznych, a także ostatnim raporcie Agencji Praw Podstawowych, która w 19 unijnych krajach sprawdziła jak lekarze i pielęgniarki podchodzą do kwestii LGBT rozmawialiśmy z Marcinem Rodzinką z Kampanii Przeciw Homofobii, który w organizacji zajmuje się zdrowiem publicznym.

Z raportu Agencji Praw Podstawowych (FRA) dowiadujemy się, że ok. 50 proc. lekarzy w krajach takich jak Polska, Bułgaria, Węgry, Litwa, Włochy, Słowacja, Rumunia uważa homoseksualność za chorobę. Z jednej strony te wyniki same w sobie są przerażające, ale z drugiej to kolejny kontekst mocno sytuujący nas "po drugiej stronie Europy". Jak z Waszego punktu widzenia, Waszej pracy i doświadczenia to wygląda w Polsce? Czy to będzie aż 50 proc.?
To nie jest proste pytanie. Poza tym raportem nie mamy w Polsce wielu badań, które by o tym mówiły, ostatnie są z 2014 roku. To jest trochę tak, że raport FRA przez to, że obejmuje tak wiele krajów, nie jest szczegółowy dla poszczególnych państw. Jeżeli chodzi o dane statystyczne – też trzeba być ostrożnym, ale nawet z tych badań z 2014 roku wynika faktycznie, że bardzo duży odsetek osób, mam na myśli kadry medyczne, głównie lekarzy, bo to ich się przede wszystkim bada, wciąż uważa, że homoseksualizm nawet jeśli nie jest chorobą, jest czymś patologicznym. Ale to co dla mnie jest ważne w tym raporcie FRA to fakt, że Polska jest jednym z krajów, w którym kwestie LGBTI nie są poruszane na studiach medycznych. Czym innym jest praktyka, czym innym proces edukacji. Praktyka wynika z tego jak lekarze są kształceni.

A jak są kształceni?
W Polsce, Bułgarii, na Litwie i paru innych krajach jest tak, że LGBTI w ogóle nie ma na studiach medycznych, a jak już jest to przedstawia się zwykle jako patologię, czy chorobę. Te treści są bardzo często pomijane, nie ma też kompletnie, co w raporcie także jest poruszone, zajęć praktycznych z kontaktu na linii personel medyczny – pacjent. Ten kontakt powinien być efektywny, niedyskryminujący, zapewniający przyjazne środowisko pacjentom. I to dla mnie jest gorsza rzecz. To, że tych tematów nie ma i jeszcze pewnie długo w edukacji nie będzie sprawia, że jeszcze przez kolejnych dziesięć raportów FRA będziemy w gronie tych wymienionych krajów.

Jak to zmienić? Czy są w zakresie edukacji prowadzone jakieś działania?
Jeżeli chodzi o edukację to staramy się to robić od dwóch lat. Niestety wciąż robimy to bardziej projektowo, ale wpisujemy to szerzej w strategię i robimy niezależnie od tego, czy mamy na to środki, czy nie. Przez dwa lata przygotowywaliśmy propozycję uzupełnienia programów kształcenia na uczelniach medycznych o te treści, których właśnie brakuje. 6 kwietnia wyszedł podręcznik dotyczący zdrowia LGBTI, który będzie zawierał wszystkie te elementy, o których powinno się na studiach medycznych mówić. Są tam kwestie związane zarówno ze specyficznymi potrzebami zdrowotnymi, ale też jest ważna część praktyczna, żeby obecni i przyszli lekarze mogli sobie wyrobić praktyczne umiejętności kontaktu z pacjentem: co mówić, czego nie mówić, jak pytać, co może być ważne, na co zwrócić uwagę, o co spytać osoby transpłciowe i w jaki sposób itd. Ale są tam też twarde elementy wiedzy, np. to na jakie nowotwory mogą być częściej narażone osoby LGBTI. Personel medyczny często używa, jako przykrywkę, takiego sformułowania: ale ja przecież wszystkich pacjentów, pacjentki traktuję tak samo, a w efekcie mamy do czynienia z nierównym traktowaniem poprzez zaniedbanie.

Wyobrażam sobie, że także u nas takie komentarze mogą się pojawić: że przecież osoba LGBTI jest takim samym pacjentem.
To jest fakt i często to podkreślam. Z ust samych osób LGB, bo osoby transpłciowe są bardziej świadome, słyszę: no ale jak idę do lekarza z katarem to po co lekarzowi wiedza o tym, że jestem gejem, lesbijką czy osobą biseksualną? Zawsze odpowiadam, że może do kataru nie jest mu ta wiedza potrzebna, ale gdyby lekarz to wiedział, albo gdyby rozmawiało się o tym tak samo jak mówi się, że żona czy dzieci czekają na korytarzu, to wiedziałby na jakie inne rzeczy powinien zwrócić uwagę. Czy to będą używki, czy zdrowie psychiczne, czy nowotwory. Lista specyficznych potrzeb zdrowotnych osób LGBTI jest dość długa i nie dotyczy tylko zdrowia seksualnego, ale także psychicznego, nowotworów, zdrowia reprodukcyjnego czy innych tego typu rzeczy. Także przemocy, dojrzewania – to jest bardzo długa lista. I takie mówienie przez personel medyczny, że wszystkich traktujemy tak samo, jest tak naprawdę mówieniem, że traktujemy nierówno. Nikt nie zaprzecza, że seniorzy wymagają innej opieki, że kobiety w ciąży wymagają innej opieki i że dzieci wymagają innej opieki. Osoby LGBTI wymagają też, może nie innej, ale zwrócenia uwagi na pewne kwestie.

Jeszcze do niedawna była np. niska świadomość dotycząca opieki ginekologicznej w przypadku kobiet nieheteroseksualnych. To się zmienia?
Wolno. Jeżeli kobieta jest lesbijką i nigdy nie współżyła z mężczyzną to z biologicznego punktu widzenia może mieć cechy dziewicze i lekarz niepoinformowany co może być tego powodem przyjmie zupełnie inną strategię lub nawet wywiad będzie zupełnie nieadekwatny. Jedna strona to jest to uświadomienie personelu, ale druga strona to uświadomienie pacjentów, że należy o tym mówić i informować personel, że jest się LGBTI, bo to ma duże znaczenie dla naszego zdrowia.

Wracając do podręcznika: będziecie go rozprowadzać wśród pracowników medycznych? Czy były już jakieś próby współpracy?
Ja się w ogóle bardzo cieszę, bo nie jest to kolejna publikacja przygotowana przez grono aktywistów i aktywistek i współpracujących z KPH ekspertów i ekspertek. W tworzenie podręcznika zaangażowały się nazwiska profesorskie: np. prof. Krupka-Matuszczyk z Katowic. Śląski Uniwersytet Medyczny był w ogóle bardzo pomocny, nawet wydelegował swoich pracowników do prac przy powstawaniu tego podręcznika. Warto dodać, że grono autorów jest kilkunastoosobowe i są to specjaliści z bardzo wielu dziedzin, począwszy od lekarzy, po seksuologów, psychologów i prawników, pochodzą oni z uczelni medycznych, organizacji pozarządowych, od Rzecznika Praw Obywatelskich, ale są to też osoby, które mają własne doświadczenia jako pacjenci. Plan na dystrybucję jest taki, że 6 kwietnia odbywa się konferencja w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, na której powinni być także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, będzie Rzecznik Pacjenta, będzie część Izb lekarskich i Izb Pielęgniarskich, będzie dużo studentów medycyny i lekarzy na stażu. Zgłosiło się też dużo lekarzy praktykujących – z całej Polski.

Co jeszcze w planach?
Na konferencję przyjeżdża też osoba z NHS, czyli brytyjskiego National Health Service, która jest odpowiedzialna za jakość opieki zdrowotnej, także dla osób LGBTI. Zaprezentuje jak to się robi w Wielkiej Brytanii i jak spróbować to zrobić u nas. Więc nie będziemy się tylko kisić we własnym sosie, ale będziemy też prezentować dobre praktyki z zagranicy. NHS robi bardzo dużo dla osób LGBTI: np. w ankiecie, która zbiera wywiad onkologiczny, pojawia się pytanie o orientację, robi się kampanie uświadamiające dla personalu, wydaje się publikacje i to wszystko z inicjatywy państwowej służby zdrowia.

Publikacji będzie dużo, więc chcemy ją dystrybuować wśród uczelni medycznych. Przygotowaliśmy też analizę systemu kształcenia i chcemy umawiać się z rektorami uczelni medycznych na spotkania, by ją przedstawić. Chcemy pokazać badania, pokazać dane, dobre praktyki i dać prezent w postaci: zobaczcie, co i gdzie moglibyście zaimplementować w systemie kształcenia.

Ministerstwo Zdrowia chce współpracować?
Kuluarowo wiem, że Ministerstwo Zdrowia jest i chętne i niechętne do współpracy. Zdrowie seksualne jest dla nich przestrzenią do współpracy, bo widzą problem, oczywiście HIV i raczej tyle.

Czy w ogóle zgłaszają się do Was ludzie, którzy skarżą się na kontakty ze służbą zdrowia?
Dużo wypłynęło przypadków podczas akcji z Kartą Informacji Medycznej, bo zainteresowanie nią bardzo wzrosło. Wysłaliśmy już ich ponad tysiąc. Przy okazji zgłoszeń po karty wypływały historie typu: że personel nie respektował prawa do informacji dla osoby bliskiej, czy rzeczy związane z nierównym traktowaniem, komentarzami do pacjentów, w tym standardowe: próbował pan, pani to leczyć? Może wyślę panią na badania chorób zakaźnych lub testy psychologiczne? Nie było tego dużo, nie dopytywaliśmy. W takiej sytuacji zawsze odsyłamy do naszej pomocy prawnej i Rzecznika Praw Pacjenta. W ogóle to jest taki nasz plan, o którym Rzecznik jeszcze nie wie: chcemy nakłonić do drobnej współpracy. Wiemy od nich, że nie chcą zajmować się tym tematem bo nie mają skarg, dlatego twierdzą, że nie ma problemu. Chcielibyśmy stworzyć kampanię informacyjną do osób LGBTI, by swoje doświadczenia, nawet z przeszłości, zgłosili do RPP. Niech to będzie 15 skarg w skali kraju, ale to już będzie materiał, by z Rzecznikiem porozmawiać.

Przewodnik "Zdrowie LGBT" dostępny jest już na stronie Kampanii Przeciw Homofobii.
Magda Dropek Autor: Magda Dropek Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl Współtwórczyni krakowskiego cyklu spotkań dyskusyjnych Klub Queer.pl, od 2012 roku zaangażowana w organizację festiwalu Queerowy Maj i krakowskiego Marszu Równości. Interesuje się kwestiami związanymi z feminizmem i teorią queer

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (11)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Lo (?) 11.04.2016 19:00
Dodam swoją opinię ze strony kogoś kto bliżej obcuje ze środowiskiem medyczny,: problem dotyczy zwłaszcza lekarzy starszego pokolenia i ośrodków pozawielkomiejskich. Na studiach niestety także się z tym spotykam, ale rzadziej - osoby w moim wieku, młode, przyszli lekarze, a otwarcie deklarują, że uważają homoseksualizm za chorobę, a przynajmniej zaburzenie, jest ich niewiele, ale są. To Kraków, gdzie KK ma dość duże wpływy - może w Warszawie czy Poznaniu jest mniej takich osób. Z dobrych wieści: na zajęciach spotykamy się z nowoczesnym podejściem, nikt otwarcie takich rzeczy nie mówi, jeśli już coś się wspomina to w kontekście neutralnym/pozytywnym, nigdy potępiająco. Podzielenie się homofobicznymi poglądami np. na psychiatrii to sprawienie sobie wielu nieprzyjemności. Na ginekologii spotykaliśmy pacjentki, które były lesbijkami, jedyna różnica w podejściu do nich to czasem USG z trochę innej strony niż zwykle (ze względu na błonę dziewiczą). Istnieją zajęcia z seksuologii, na którym porusza się tematy LBGTQ głębiej. Nie mogę powiedzieć, żeby studia nie przygotowywały przyszłych lekarzy do otwartości i znajomości tematu. Problem tkwi w poglądach wyniesionych z domu, zwykle u osób z religijnych środowisk. Tego nie da się łatwo wyplenić podręcznikami, integracją, zajęciami uświadamiającymi. KK ma duże wpływy, także w środowisku lekarskim.
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 0
przyprawa do herbaty (39) Wrocław 11.04.2016 1:50
"Z raportu Agencji Praw Podstawowych (FRA) dowiadujemy się, że ok. 50 proc. lekarzy w krajach takich jak Polska, Bułgaria, Węgry, Litwa, Włochy, Słowacja, Rumunia uważa homoseksualność za chorobę."

I idź, kobieto, do ginekologa i powiedz, że jesteś z partnerką od miesięcy/lat, ale pojawiły się problemy i nie jesteście w stanie się kochać, bo coś boli, coś jest nie tak.

Samo badanie jest krępujące, jeżeli trafisz na specjalistę - "rzeźnika" (nieistotna płeć) to dodatkowy ból a jeszcze powiedzieć otwarcie...

Na szczęście żyjemy w czasach, gdy bardzo często mamy dostęp do informacji, jak lekarze traktują pacjentów. Czy jak człowieka, czy jak kawałek mięsa, w które można włożyć łapska, narzędzia, bez delikatności i który to kawałek nie zasługuje na wyjaśnienia, ale na ironiczne teksty i uśmieszki, wymiany niemiłych zdań z pielęgniarką kiedy jesteś obok i...

No dobrze, dowiedziałaś się, że lekarz bada delikatnie, poleca go większość osób. Ale cóż z tego, skoro lekarz jest dobry, ale boisz się powiedzieć - bo a nóż widelec trafisz na jedną osobę z tych 50% - że jesteś lesbijką?
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 0
VU2X7IfV (?) 12.04.2016 13:36
@Igoś

Tak, dokładnie. I wzajemnie :)
Igoś (28) Warszawa 12.04.2016 12:58
VU2X7IfV:
Igoś:
VU2X7IfV:
crashoverride:
Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.


Będzie gorzej, bo będą społeczeństwo się starzeje i będą nas leczyć stare dziadki i babcie. Młodzi już dawno z tego zaupia zwanego szczytnie "Polska" - wyjechali.


Także jesteś młody... Cóż więc robisz w tym nieszczytnym zadupiu?


Jestem polakiem, patriotą i męczennikiem? ^^


Ahh...! Faktycznie, Winkelriedzie ;) Pozdrawiam Cię :)
VU2X7IfV (?) 11.04.2016 17:32
Igoś:
VU2X7IfV:
crashoverride:
Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.


Będzie gorzej, bo będą społeczeństwo się starzeje i będą nas leczyć stare dziadki i babcie. Młodzi już dawno z tego zaupia zwanego szczytnie "Polska" - wyjechali.


Także jesteś młody... Cóż więc robisz w tym nieszczytnym zadupiu?


Jestem polakiem, patriotą i męczennikiem? ^^
Igoś (28) Warszawa 11.04.2016 12:43
VU2X7IfV:
crashoverride:
Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.


Będzie gorzej, bo będą społeczeństwo się starzeje i będą nas leczyć stare dziadki i babcie. Młodzi już dawno z tego zaupia zwanego szczytnie "Polska" - wyjechali.


Także jesteś młody... Cóż więc robisz w tym nieszczytnym zadupiu?
VU2X7IfV (?) 10.04.2016 23:38
crashoverride:
Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.


Będzie gorzej, bo będą społeczeństwo się starzeje i będą nas leczyć stare dziadki i babcie. Młodzi już dawno z tego zaupia zwanego szczytnie "Polska" - wyjechali.
Thibodeaux (31) spoza środowiska 10.04.2016 22:11
Ładny brodacz,
mądrze mówi w tym wywiadzie

Dobrze, że temat wypływa jednak katolicy wyprzedzają nas na mile. Od lat organizują dla studentów medycyny (z Warszawy, pewnie nie tylko stąd) wakacyjne wyjazdy góry, mazury te sprawy. I tam indoktrynują. Nasze organizacje też mogłyby coś takiego organizować

crashoverride:
Przecież my wszyscy płacimy na tę tzw. ochronę zdrowia. I za swoje pieniądze musimy się dopraszać właściwego leczenia i dobrego traktowania. Zawsze przy rozliczaniu PIT-u szlag mnie trafia, gdy widzę ile rocznie na to płacę, w zamian dostając pogardę, obojętność i często bardzo niski poziom wiedzy i sztuki medycznej. Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.

Jeśli doświadczasz tyle przykrości to śmiało do rzecznika praw pacjenta, po co na portalach jęczeć jeśli można domagać się swoich praw
Anonim (?) 10.04.2016 21:11
Kłamstwo - jestem lekarzem i na psychiatrii mieliśmy omawiany homoseksualizm jako wariat normy. Nie było tego dużo ale na pewno nikt nie mówił nam że homoseksualizm to choroba...
crashoverride (100) Trójmiasto 10.04.2016 19:53
Przecież my wszyscy płacimy na tę tzw. ochronę zdrowia. I za swoje pieniądze musimy się dopraszać właściwego leczenia i dobrego traktowania. Zawsze przy rozliczaniu PIT-u szlag mnie trafia, gdy widzę ile rocznie na to płacę, w zamian dostając pogardę, obojętność i często bardzo niski poziom wiedzy i sztuki medycznej. Nie widzę jakichkolwiek symptomów świadczących, że w bliżej nieokreślonym czasie będzie lepiej.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Pacjenci LGBT: chodzi o równą opiekę Marcin Rodzinka
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku