logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
08.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
52
3
23

Demokracja miasteczkowa, demokracja fasadowa

Rzecz o obywatelskim nieposłuszeństwie

Dodano: 18.03.2016, Aktualizacja: 18.03.2016

Nie chodzi o to jak zapatrujesz się na kwestie światopoglądowe. Tak naprawdę nie chodzi też o to, na kogo głosowałeś i głosowałaś w ostatnich wyborach. W minionym tygodniu liczył się każdy gest protestu wobec naruszenia prawa, jakim było nieopublikowanie wyroku orzekającego niekonstytucyjność ustawy Sejmu RP o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. A polskie prawo, jak wiemy, z założenia powinno być równe wobec wszystkich obywateli. Protest przeciwko niesprawiedliwości to nie tylko marsze i parady równości – i dlatego właśnie kieruję tę relację do Was, czytelnicy i czytelniczki Queer.pl, z apelem, by o demokracji myśleć aktywnie i analitycznie.

- Weronika F. Justyńska - W odpowiedzi na kryzys demokracji, wywołany przez rząd pod kierownictwem Beaty Szydło, zawiązał się obywatelski protest: naprzeciw Kancelarii Premiera w warszawskich Alejach Ujazdowskich stanęli działacze partii Razem z transparentami, megafonami i flagami (również tęczowymi, a nawet reprezentującymi osoby biseksualne!). Z początku plan nie zakładał ponad tygodniowego protestu, jednak szybko okazało się, że pani premier jak najbardziej zamierza utwierdzać nas w absurdalności postępowania swojej partii. Przez osiem dni byliśmy pod kancelarią – piszę "my" nie bez powodu. Od samego początku jasne było, że całodobowy protest wymaga poświęcenia czasu i energii, sporego kawałka prywatnego, spokojnego życia, a na takie poświęcenie wielu po prostu nie stać. Siła obozu powstałego pod Kancelarią tkwiła jednak w pracy zespołowej – wiele osób przychodziło tu na kilkadziesiąt minut, inni na kilka wolnych godzin wyszarpniętych z napiętego rozkładu tygodnia. Nikt nie wymagał od uczestników ciągłego stania na posterunku – choć byli i tacy, co praktycznie nie opuszczali miasteczka, nocując w namiotach na gołej ziemi. W nocy temperatura spadała poniżej zera. W dzień można było nawet poopalać się na leżakach w myśl strategii biernego oporu. Niektórzy przychodzili porozmawiać, inni poczytać –...   ( Pozostało znaków: 5593 )
Autor: Weronika F. Justyńska kulturoznawca, działacz_ka stowarzyszeń Fabryka Równości oraz Bez!miar Zainteresowana tematami szeroko pojętej sztuki queerowej, androgynii i performatywności płci. Od 2012 roku obecna_y na polskiej scenie dragowej jako drag king Vera Cruz. Dla Queer.pl pisze gościnnie o kulturze i koncertach.

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 196989   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Demokracja miasteczkowa, demokracja fasadowa Fot. za: facebook.com/RazemwWarszawie
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku