logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
09.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
71
2
11

Gej z krypty

Felieton Witolda Jabłońskiego

Dodano: 24.11.2014, Aktualizacja: 24.11.2014

W pewien październikowy czwartek bieżącego roku prezes Apple, Tim Cook objawił całemu światu, że jest gejem. Taki outing osoby publicznej nie byłby w zasadzie niczym wyjątkowym w naszych oświeconych czasach, gdyby jabłuszkowy szef nie dodał przy tym, że uważa swój homoseksualizm za jeden z największych darów od Boga. I co się stało? Wiadomo: potrąć gejowską strunę w kontekście religijnym, Polak katolik zareaguje.

- Witold Jabłoński - Poseł PiS, Stanisław Pięta opatrzył tę wypowiedź na antenie Superstacji następującym komentarzem: „Jest to niewątpliwie ciężkie doświadczenie, pewna przypadłość [?], która przytrafiła się [?!] panu prezesowi. Cieszę się, że prezes tej firmy z taką bożą pokorą przyjmuje to nieszczęście...” Znamienne: tam gdzie przedstawiciel wolnego świata głosi satysfakcję i radość życia, nasz rodak mówi o „przypadłości”, (jakby o jakiejś wstydliwej i nieuleczalnej chorobie) i o „nieszczęściu”. A może prawdziwe nieszczęście cywilizacji zachodniej to mieszczańska, chrześcijańska hipokryzja, nietolerancja i umysłowa ciasnota? Niewątpliwie długo jeszcze będziemy się musieli uczyć tego, co dla przedstawicieli przedchrześcijańskiego świata było oczywiste: ludzie są różni jak bogowie i mają różne potrzeby, które mają prawo realizować, dopóki nie krzywdzą tym innych. Niby prosta to prawda, jednak po dwóch tysiącach lat monoteistycznej indoktrynacji dla wielu, jak widać, trudna do przyswojenia. Trzeba przyznać, że kultura masowa USA uporała się – na poziomie (bardzo) popularnym – z tym „problemem” już dawno, bo co najmniej w latach 80. XX stulecia. Wtedy jeszcze wprowadzenie do serialu adresowanego głównie do przysłowiowych „kur domowych”, matek i ciotek, postaci jawnego geja wymagało sporej odwagi w pruderyjnej i konserwatywnej epoce Reagana, wręcz graniczyło z szaleństwem i mogło skończyć się totalną katastrofą. A jednak twórcy pramatki wszystkich telenowel, arcydzieła kiczu, bombastycznej, wystawnej i arcykosztownej „Dynastii”, bo o niej mowa, podjęli to ryzyko, co się im opłaciło stokrotnie. Już w pierwszym odcinku pojawiła się postać przesympatycznego Stevena, urokliwego blondyna o chmurnym, zbuntowanym spojrzeniu. Kreując jego sylwetkę autorzy starali się przeciwstawić powszechnym jeszcze wtedy stereotypom: Steven jest wprawdzie młodzieńcem wrażliwym i delikatnym, lecz w najmniejszym nawet stopniu nie zniewieściałym. Ma jak najbardziej męski wygląd i męskie zachowania. Podobno taki był wymóg producentów, którzy dodatkowo nie życzyli sobie męsko-męskich pocałunków i trzymania się za ręce. Nie oszczędzono jednak widzom scen przytulania z kolejnymi partnerami. Scenarzyści nie ustrzegli się też oczywiście pewnych schematów: Steven odkrył homoseksualizm studiując w „zepsutym” Nowym Jorku i „zaraził” go nim starszy kolega. Kiedy ich związek wychodzi na jaw, wybucha skandal, skoro w sprawę zaangażowany jest syn milionera znanego z konserwatywnych poglądów. Staje się to podłożem nieustannego konfliktu na linii ojciec-syn i przyczyną głębokiej depresji chłopaka. Trzeba jednak od razu dodać, że twórcy pokomplikowali nieco psychologię. Steven nie jest w zasadzie „czystym” i „zdeklarowanym” gejem, ma problem z akceptacją samego siebie, nie odpowiada mu gejowski styl życia (np. szukanie przygód po „wiadomych” barach), a ...   ( Pozostało znaków: 12267 )
Witold Jabłoński Autor: Witold Jabłoński Pisarz, dziennikarz, redaktor Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Dwa następne lata był sekretarzem Jerzego Andrzejewskiego. Pracował w Domu Teatru Łódzkiego Domu Kultury (1983/84), Teatrze Nowym, Wydawnictwie Łódzkim, a w 1988 roku ukazała się jego debiutancka powieść, „Gorące uczynki”. W latach 1991/1995 utrzymywał się wyłącznie z pisania: tworzył wówczas serie popularnych biografii, pastisze powieści egzotycznych (wspólnie z Maciejem Świerkockim) i pastisz dalszego ciągu Trędowatej. Był pracownikiem "Gazety Wyborczej - Łódzkiej" i redaktorem prowadzącym dodatek Tygodnik Kulturalny "Verte”. Publikuje również eseje filmowe w miesięczniku "Kino". Był dyrektorem Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Łodzi, a od marca 1999 r. dyrektorem Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor m.in. cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”, horroru fantastycznego „Dzieci Nocy” oraz „Kochanka Czerwonej Gwiazdy”.

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 195265   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku