logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
06.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
226
8
35

Tęcza już nie musi płonąć

Rozmowa z Julitą Wójcik, autorką instalacji na Placu Zbawiciela

Dodano: 28.04.2014, Aktualizacja: 30.04.2014

Z artystką i performerką, autorką słynnej instalacji Tęcza na Placu Zbawiciela w Warszawie, która 1. maja ponownie zostanie odsłonięta, rozmawiała Ania Urbańczyk.

Projektując Tęczę i montując ją po raz pierwszy - spodziewałaś się tak ogromnych kontrowersji? Tęcza została zaprojektowana w 2010 roku, upłynęło trochę czasu i trudno mówić o własnych przeświadczeniach sprzed czterech lat. Projektując ją oczywiście miałam pełną świadomość tego jak może być odbierana. Nie jestem osobą, która stosuje strategię walki prowadzonej nawet pod postacią dzieła sztuki. Stąd, żeby od razu nie być wepchniętym w oczywisty podział starałam się uwypuklić te elementy związane z symboliką tęczy, które pozwoliłyby identyfikować się z nią szerszej grupie ludzi. Raczej starałam się oswajać z Tęczą, informując o jej wieloznaczności. Po raz pierwszy Tęcza została zbudowana jako podpora rozpadających się murów wigierskiego byłego już klasztoru Kamedułów, w którym mieścił się Dom Pracy Twórczej. Zaproszona przez dyrektorkę i kuratorkę tej instytucji Agnieszkę Tarasiuk do projektu „Flower Power” zaprojektowałam Tęczę z kwiatów. Tęcza została tam postawiona pod hasłem przyniesienia „pomyślności w ważnym przedsięwzięciu”. Ilustrował ją także wiersz o tęczy napisany przez Marię Konopnicką, która pochodziła z regionu Suwalszczyzny. Z perspektywy czasu nadal widzę to wzywanie pomyślności w ważnym przedsięwzięciu jako lekcję, jaką polskie społeczeństwo musi odrobić, aby nie dyskryminować osób o nieheteronormatywnej orientacji seksualnej. Po sześciu spokojnych miesiącach na Wigrach, Tęcza znalazła się w Brukseli na esplanadzie, placu przed wejściem do Europarlamentu. Była tam cztery miesiące, a po nich pojechała do Warszawy... Tam także spędziła pierwsze trzy miesiące bez szwanku. Różnica polegała jedynie na „użytkowaniu” jej jako łuku do wspinaczki przez warszawiaków. Ciekawe, że to szerokie – odwołujące się do historii opisywanie Tęczy w którymś momencie spotkało się z zaniepokojeniem środowisk LBGTQ i zaczęło być interpretowane jako próba odbierania symbolu. Czego ja nigdy nie miałam zamiaru robić. Zależało mi po prostu na miękkim wciągnięciu ludzi spoza tego środowiska w poparcie idei różnorodności. W październiku 2012 roku została podpalona po raz pierwszy i nie ostatni... Jednak najbardziej barba...   ( Pozostało znaków: 9297 )
Ania Urbańczyk Autor: Ania Urbańczyk Trenerka równościowa, aktywistka praw człowieka i koordynatorka projektów społecznych Członkini Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej i KPH, działaczka Trójmiejskiej Akcji Kobiecej TAK!, współtwórczyni pomorskiego projektu herstorycznego Metropolitanka.

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 194677   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Tęcza już nie musi płonąć Julita Wójcik (Fot. Gabriela Sitek, Instytut Adama Mickiewicza)
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku