logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
09.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
49
2
6

Muzyka w stylu vintage

Reanimacja?

Dodano: 14.11.2012, Aktualizacja: 11.12.2013

Ostatnie sezony udowodniły, że w muzyce popularnej nastąpił znaczący zwrot. Pośród całej masy propozycji stylem wiodącym, najłatwiej porywającym publiczność, najlepiej trafiającym w jej potrzeby okazuje się pop w wydaniu vintage, otwarcie nawiązujący do tradycji sprzed kilku dekad, bazujący na już niegdyś wyeksploatowanych brzmieniach. W modzie są lata 50., 60., 70., wszystko, co zdawało się być już zamkniętym rozdziałem, a jednak zostało niespodziewanie reanimowane. Także twórcy w różny sposób związani ze społecznością LGBT nie opierają się temu trendowi.

Oszałamiający sukces płyty „21” Adele jest najlepszym dowodem na to, jak chwytliwa jest dzisiaj muzyka retro. Dwadzieścia dwa miliony sprzedanych egzemplarzy to niebotyczny wynik, osiągalny dzisiaj jedynie dla muzyków, których policzyć można na palcach jednej ręki. Na wyrazisty charakter albumu złożyły się takie elementy jak głos wokalistki, staromodny sposób frazowania, wreszcie kompozycje i aranżacje oraz uzupełniająca to wszystko oprawa plastyczna. Piosenka „Rolling into Deep” zyskała miano największego przeboju sezonu, a wydaje się, że żadnym nadużyciem byłoby nazwanie jej hitem dekady. „21” jest więc swoistym szczytem tej tendencji w popie, ale miała swoich poprzedników, niemal równie chętnie słuchanych. W roku 2003 aż pięć nagród Grammy w najważniejszych kategoriach zgarnął album „Come With Me” Nory Jones jakże mocno inspirującej się dokonaniami Billie Holiday i Niny Simone. Ledwie dwa lata później te same wyróżnienia trafiły do oldschoolowego krążka „Genius Loves Company” nagranego przez Raya Charlesa przy współudziale szeregu wybitnych muzycznych osobowości. Zwycięstwu tych dwóch płyt towarzyszył coraz powszechniejszy trend nagrywania coverów (np. George Michael, Rod Stewart), które na listach przebojów zaczęły konkurować z nowymi produkcjami. O popularności muzyki stylu vintage zdecydowała jednak kariera innej artystki. „Back to Black” jest tytułem dla dzisiejszej muzyki popularnej o znaczeniu chyba epokowym. Co ważne, już samo pierwsze słowo tytułu zapowiada wycieczkę w przeszłość. Amy Winehouse, artystka odpowiedzialna za ów krążek, niemal oficjalnie otworzyła sezon na lata 60., zarówno wokalem jak i w warstwie instrumentalnej odsyłając słuchaczy do, zdawałoby się, już przebrzmiałych rytmów. Nawet śmierć wokalistki w symbolicznym wieku 27 lat wydaje się być przykrym nawiązaniem do historii muzyki sprzed kilku dekad. Ciekawe, że konkurentką Amy była przez dwa sezony młodziutka Duffy, operująca głosem na wzór wokalistyki lat 60. Podobne przykłady można mnożyć. Są to produkcje mniej lub bardziej udan...   ( Pozostało znaków: 8704 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 187147   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku