logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
29.05.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
71
1
8

Wywiady IS: Anna Grodzka

Dajemy się ogłupiać

Dodano: 27.09.2011, Aktualizacja: 27.09.2011

Skąd pomysł, żeby startować w Krakowie?
Przede wszystkim dlatego, że taką dostałam propozycję od Janusza Palikota. To jest główny powód, ale uważam, że to co my mamy do załatwienia jako posłowie to przede wszystkim jest to, co się załatwia na poziomie parlamentu. Często na przykład obserwuję takie rzeczy: kandydaci obiecują załatwienie wszystkiego, jak gdyby zupełnie nie mając pojęcia o tym, że to nie należy do ich kompetencji. Ja uważam, że jeżeli ktoś będzie uczciwie i rzetelnie współpracował z miastem, samorządem regionu, na pewno będzie w stanie zrobić więcej niż ktoś, kto usiłuje na swoją rękę działać bez tej współpracy i przepychać rzeczy, które są nieuzgodnione. Posłom nie wolno zastępować władz samorządowych – trzeba z poziomu parlamentu pomagać miastu.

Skąd pomysł, żeby startować w Krakowie? Przede wszystkim dlatego, że taką dostałam propozycję od Janusza Palikota. To jest główny powód, ale uważam, że to co my mamy do załatwienia jako posłowie to przede wszystkim jest to, co się załatwia na poziomie parlamentu. Często na przykład obserwuję takie rzeczy: kandydaci obiecują załatwienie wszystkiego, jak gdyby zupełnie nie mając pojęcia o tym, że to nie należy do ich kompetencji. Ja uważam, że jeżeli ktoś będzie uczciwie i rzetelnie współpracował z miastem, samorządem regionu, na pewno będzie w stanie zrobić więcej niż ktoś, kto usiłuje na swoją rękę działać bez tej współpracy i przepychać rzeczy, które są nieuzgodnione. Posłom nie wolno zastępować władz samorządowych – trzeba z poziomu parlamentu pomagać miastu. Czy w przypadku znalezienia się w Sejmie nie obawiasz się tej „samczej” ekipy, która pozwala sobie na żarty wobec kobiet, lesbijek, osób homoseksualnych? Nie obawiasz się tego jak się tam odnajdziesz jako kobieta transseksualna? Powiem krótko: boję się. Liczę się z tym, że tak będzie. Działając w Trans-Fuzji staram się poszerzać obszar tolerancji, a może lepiej powiedzieć: akceptacji i zrozumienia dla ludzkiej odmienności. Działając w parlamencie chcę robić to samo. Na pewno będzie mnie to kosztowało dużo zdrowia (śmiech). Niekiedy słyszę, że jestem odważna. Chyba jednak nie jestem. Może jestem uparta i zdeterminowana? Wracając do Krakowa. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” powiedziałaś, że Kraków nie jest aż taki konserwatywny jakby się mogło wydawać. Jaki masz pomysł, sposób na dotarcie tutaj do wyborców? My nie dostajemy z budżetu pieniędzy na kampanię, Ja osobiście też nie mam środków finansowych, za które mogłabym zrobić dużą kampanię wizerunkową, więc przede wszystkim chcę przemawiać przez media i Internet – spotykać się z ludźmi. Z resztą podobnie jak cały Ruch Palikota, ja również, nie liczę na to, że zdobędę głosy większości. Ruch Palikota jest ruchem ludzi i spraw nieobecnych w bieżącej polityce. Ruchem tych wszystkich, którzy nie znajdują swojej reprezentacji politycznej. Będziemy starać się robić w parlamencie te rzeczy, których w polityce rządzącego od 20 lat establishmentu brakuje i naprawić to, co konsekwentnie od lat psują. Wielu Krakowian jest na przykład, podobnie jak my, za oddzieleniem kościoła od państwa, żeby instytucja kościoła opuściła wspólną przestrzeń publiczną, żeby nasze dzieci, wbrew naszej woli, nie były indoktrynowane religią katolicką w publicznych szkołach, na które wszyscy płacimy podatki. Każda religia powinna być wyłącznie sferą prywatną, a państwo rzeczpospolitą – przestrzenią wspólną, ponad ideologicznymi podziałami. Każdemu wolno wierzyć w to co chce i praktykować swoją wiarę, ale nie ma zgody na to, aby instytucje kościołów kształtowały państwo. Cierpi na tym demokracja - gwarant wolności. Demokracja nie może być, tak jak to jest teraz, dyktaturą większości, albo pozornej większości. Wielu Krakowian to rozumie. To miasto kultury i inteligencji. Więc może mam szansę (śmiech). Jestem za wolnością człowieka rozumianą w ten sposób, że ta wolność ma być rzeczywista. Czasem równe prawa nie dają jednak równości, a więc i wolności. Czym jest równe prawo dla inwalidy na wózku i dla mnie przy wejściu do obiektu, do którego nie ma ani windy ani podjazdu? Osoby w mniejszości wszelkiego rodzaju, osoby, które wy...   ( Pozostało znaków: 14385 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 187031   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wywiady IS: Anna Grodzka Anna Grodzka
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku