logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.04.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
70
0
4

Wywiady Repliki: Ewa Schilling

Lesbijki - mój temat

Dodano: 26.08.2011, Aktualizacja: 26.08.2011

O prozie lesbijskiej, lesbijskich serialach i o tym, jak się żyje lesbijkom poza wielkimi miastami z Ewą Schilling rozmawia Kaja Żurawek

O prozie lesbijskiej, lesbijskich serialach i o tym, jak się żyje lesbijkom poza wielkimi miastami z Ewą Schilling rozmawia Kaja Żurawek Jesteś jedną z niewielu polskich autorek prozy lesbijskiej. Czy funkcjonowanie z taką „łatką” ułatwia czy utrudnia pisanie? Pisania raczej nie utrudnia, za to czytanie recenzji na pewno. I komentarzy na portalach internetowych również (śmiech), bo każda lesbijka wie najlepiej, jaka powinna być „książka o lesbijkach”. A ty chcesz pisać „książki o lesbijkach”? Wiesz, ja po prostu piszę o tym, co mnie obchodzi. Mam swoje obsesje tematyczne, sprawy, które poruszają mnie cały czas. Oczywiście, że o lesbijkach, bo to jest moje. Przeze mnie przeżyte i odczute najgłębiej. Z tym że „ o lesbijkach” nie musi znaczyć „wyłącznie o sprawach uczuciowych”. Irytują cię te komentarze? Wkurzają mnie, ale staram się mieć grubą skórę. Najbardziej mnie chyba denerwuje, kiedy gdzieś pojawia się zdanie, że ZNÓW piszę o lesbijkach. Ale kiedy ktoś stworzy czterdziestą piątą powieść o romansie hetero, to nikt nie pyta, czy zmieni tematykę. Bo to jest słuszne i normalne. Zdarzają się też błędy merytoryczne, które świadczą, że ktoś książki nie doczytał albo wręcz nie przeczytał. Czy też dziwne interpretacje. Na przykład Dariusz Nowacki bardzo ciekawie obliczył, ile w „Codzienności” jest osób z „płynną tożsamością seksualną”. Wyszła mu większość, a według mnie to tylko cztery (na trzynaście). Osobny temat to niezła recenzja, której autor widzi zupełnie inne rzeczy, niż te o które mi w książce chodziło. Wtedy dziwnie się czuję… Romans hetero jest neutralny, a lesbijki oznaczają „kontrowersje”. Skąd czerpiesz pomysły na życiorysy bohaterek? Zafascynowała mnie różnorodność leshistorii z „Codzienności”. Opisujesz na przykład swoje koleżanki, znajome? Na ogół życiorysy to moja wyobraźnia. Chociaż w „Codzienności” jest jedna postać wzorowana na mojej koleżance z liceum. Pomysłów mi na ogół nie brakuje. Ewentualnego rozpoznania realnych ludzi unikam. Częściej biorę z kogoś określone drobiazgi - gesty, przyzwyczajenia, jakiś pogląd, upodobania, na przykład ulubiony film. Co sądzisz o wyodrębnianiu tzw. literatury kobiecej? Czy k...   ( Pozostało znaków: 9352 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 187022   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wywiady Repliki: Ewa Schilling Ewa Schilling (fot. femka net)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku