logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
19.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
101
2
15

Nie w domu, nie po kryjomu

II LGBT Film Festival

Dodano: 15.04.2011, Aktualizacja: 15.04.2011

Za nami drugi LGBT Film Festiwal, który odbył się w Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Łodzi. Sporo ciekawych filmów, wysoka frekwencja i fajna atmosfera.

Za nami drugi LGBT Film Festiwal, który odbył się w Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Łodzi. Sporo ciekawych filmów, wysoka frekwencja i fajna atmosfera. Działo się sporo i na ekranie, i na widowni. Pierwszy raz widziałem w polskim kinie tyle par gejów i lesbijek, które nie tylko nie kryły, że są parami, ale jawnie to pokazywały. Tak jak robią to w każdym kinie na każdym seansie pary hetero. Na komedii „Buforowanie” siedziało przede mną dwóch facetów, typ ogoleni „supersamce” - obejmowali się, dotykali, głaskali, jeden drugiemu kładł głowę na ramieniu itp. Czuli się swobodnie. Oto jeden z namacalnych dowodów na to, że emancypacja polskich gejów i lesbijek idzie do przodu. Innym dowodem, liczonym w złotówkach, jest wysoka frekwencja na projekcjach - ponad 2 tysiące sprzedanych biletów. Jeszcze kilka lat temu na festiwalu LGBT „Pryzmat” siedziało się w towarzystwie głównie pustych foteli oraz jakichś 30 rozsianych po sali osób. Na II LGBT Film Festivalu z reguły wszystkie miejsca były zajęte a na kilku seansach dostawiano krzesła. W tym miejscu wielki hołd dla organizatorów „Pryzmatu” i innych podobnych inicjatyw. To oni przecierali szlaki, to dzięki ich pionierskiej pracy na tegoroczny festiwal LGBT przychodziły tłumy. Sam program był również atrakcyjny. Zwycięzcy Spośród 11 pokazanych filmów tylko jeden nie był nowością – izraelska „Bańka mydlana” (reż. E. Fox), która nigdy nie była u nas w normalnej dystrybucji. To mająca już chyba kultowy status dramatyczna historia miłości Żyda do Palestyńczyka rozgrywająca się w Tel Avivie. Właśnie „Bańka…” spodobała się najbardziej i zdobyła Nagrodę Publiczności. Drugie i trzecie miejsce przypadły odpowiednio filmom „80 dni” (reż. J. Garano) oraz „Braterstwo” (reż. N. Donato). Pierwszy to produkcja hiszpańska, a konkretniej - baskijska. Dwie kobiety po sześćdziesiątce spotykają się ponownie po 50 latach od czasów ich nastoletniej znajomości (i nastoletnich pocałunków). Jedna z nich jest lesbijką singielką, pianistką, która właśnie przechodzi na emeryturę. Druga jest po prostu żoną i matką i kropka. Jednak coś zaczyna się między nimi dziać na nowo, tylko co to jest: przyjaźń czy kochanie? Proste i subtelne kino. „Braterstwo” sytuuje się na drugim biegunie kina LGBT w stosunku do „80 dni”. ...   ( Pozostało znaków: 9698 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186982   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Nie w domu, nie po kryjomu "80 dni"
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku