logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
13.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
2
0
10

Wielcy i niezapomniani: Jerzy Zawieyski

Katolik, pisarz, homoseksualista

Dodano: 17.12.2004, Aktualizacja: 17.12.2004

"W gruncie rzeczy nie było w nim starości - zawsze uważałem, że homoseksualizm konserwuje duchowo, daje jakiś niezmiernie młodzieńczy fason..." - napisał z wyczuwalną zazdrością Stefan Kisielewski w swoich "Dziennikach" (23.IV.1969) na kilka miesięcy przed śmiercią Jerzego Zawieyskiego, katolickiego pisarza i polityka, który w latach 50.- i 60. był jedną z ważniejszych postaci polskiego życia intelektualnego...

"W gruncie rzeczy nie było w nim starości - zawsze uważałem, że homoseksualizm konserwuje duchowo, daje jakiś niezmiernie młodzieńczy fason..." - napisał z wyczuwalną zazdrością Stefan Kisielewski w swoich "Dziennikach" (23.IV.1969) na kilka miesięcy przed śmiercią Jerzego Zawieyskiego, katolickiego pisarza i polityka, który w latach 50.- i 60. był jedną z ważniejszych postaci polskiego życia intelektualnego. Zawieyski urodził się w 1902 roku w Radogoszczy pod Łodzią jako Henryk Nowicki. Miał zaledwie 4 lata, gdy zmarł mu ojciec i matka powtórnie wyszła za mąż. Jako młody chłopak obracał się w kręgach lewicowych. W wieku 19 lat zadebiutował tomikiem wierszy "Strzępy" wydanym pod pseudonimem Konar-Nowicki. Lata 1923-26 to okres studiów w szkole dramatycznej w Krakowie. Związał się z teatrem, początkowo jako aktor, potem krytyk, wreszcie dramaturg. W 1932 r. opublikował pierwszą powieść "Gdzie jesteś, przyjacielu?". Okupację przeżył w Warszawie, po wojnie współpracował z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Znakiem", był w zarządzie Związku Literatów Polskich. W latach 1949-55 miał zakaz publikacji, wraz z polityczną odwilżą został posłem na sejm i członkiem Rady Państwa. Zmarł w 1969 roku w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach, wypadł z okna szpitala w którym przebywał po wylewie, nie wiadomo czy było to samobójstwo, nieszczęśliwy wypadek czy morderstwo. Dziś twórczość Zawieyskiego pozostaje niemal kompletnie zapomniana, jego powieści nie są wznawiane, a dramaty wystawiane, choć niegdyś doczekał się nawet ekranizacji filmowej opowiadania "Odwiedziny prezydenta" (1961) i noweli "Prawdziwy koniec wielkiej wojny" (1957). Jeśli literatura ta ma szanse ponownie stać się żywa to chyba tylko wraz z rozwojem badań gejowsko-lesbijskich. Pozostała natomiast pamięć o Zawieyskim jako polityku i działaczu katolickim. Nawet Józefa Hennelowa w głośnym wywiadzie, który opublikowały "Wysokie Obcasy" (15.VII.2000) właśnie na jego przykładzie wyłożyła swoją apoteozę hipokryzji: "Nigdy - żeby już wspomnieć ten smutny fakt - nie widziałam Jerzego Zawieyskiego z tym jego Stasiem. O tym się wiedziało, to był trwały związek, ale kiedy on przyjeżdżał do Krakowa, to zawsze sam". "Ten jego Staś" to Stanisław Trębaczkiewicz, młodszy o osiem lat od Zawieyskiego nauczyciel, a potem profesor KUL-u. Poznali się w 1933 roku i pozostali razem do końca. Być może...   ( Pozostało znaków: 9995 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186319   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wielcy i niezapomniani: Jerzy Zawieyski Jerzy Zawieyski
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku